Home / MotoGP / Marquez i Honda ukarani za incydent z Aragonii

Marquez i Honda ukarani za incydent z Aragonii

Zarówno Marc Marquez jak i sama Honda zostali ukarani za incydent z Grand Prix Aragonii, w którym to poszkodowany został team-partner #93 – Dani Pedrosa. Obecny lider klasyfikacji generalnej uniknął co prawda poważniejszych konsekwencji, jednak Dyrekcja Wyścigowa wysłała do niego jasny komunikat.

Dyrekcja Wyścigowa zdecydowała się ukarać tegorocznego debiutanta w MotoGP jednym punktem karnym. Bezpośredni wpływ miał na to incydent z poprzedniej rundy, która odbywała się na obiekcie MotorLand Aragon. Tam Marquez i Pedrosa walczyli o drugie miejsce, gdy w dwunastym zakręcie szóstego okrążenia doszło do drobnego kontaktu między nimi. Był on jednak wystarczający do tego, aby Marc – ocierając się łokciem o Hondę z numerem #26 – zerwał czujnik kontroli prędkości, co w konsekwencji doprowadziło do tego, że wychodząc z zakrętu Dani kompletnie nie miał kontroli trakcji.

Tym samym – po tym, jak w Wielkiej Brytanii otrzymał on dwa takie „oczka” z powodu ignorowania żółtych flag – Marquez dorobił się już trzech punktów. Nie ma to jednak żadnych konsekwencji, ponieważ dopiero cztery punkty skutkują startem z końca stawki, siedem to ruszanie do wyścigu z pit-lane, zaś dziesięć – wykluczenie z jednego Grand Prix.

Dyrektor Wyścigowy w MotoGP, Mike Webb potwierdził, że na karę miało wpływ zachowanie Marca podczas obecnego sezonu. Rywale niejednokrotnie skarżyli się bowiem, iż ten zaledwie 20-letni Hiszpan jeździ zbyt agresywnie. „Wysyłamy do Marca konkretną wiadomość. Wiemy, że jest niezwykle utalentowanym zawodnikiem, ale również jest wystarczająco inteligenty aby zrozumieć, iż musi pozostawiać jakiś margines błędu,” mówił Brytyjczyk dla oficjalnej strony MotoGP.com

„Dla nas kolizja z Aragonii jest sygnałem – nawet jeśli kontakt był niewielki – by podjąć formalne kroki, a przyznając Marcowi jeden punkt karny chcemy mu powiedzieć, że powinien być nieco ostrożniejszy.”

Jednocześnie Hondzie zostanie odebrane z klasyfikacji konstruktorów 25 punktów, które wywalczył dla niej w Aragonii #93.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarzy 18

  1. Moim zdaniem prawidłowo. Niech walczy, niech się wciska pod łokieć czy wyprzedza po zewnętrznej ale jak nie potrafi po raz kolejny ocenić odległości od poprzedzającego go zawodnika to kara za coś takiego jest słuszne.

  2. Nie wiem czy tak dobrze… Z jednej strony jeszcze jeden punkt i będzie super widowisko, jak Marquez będzie gonił, z drugiej… Jeśli się wycofa, i będzie jeździł jak te ciapy za nim w generalce, to już nic nie uratuje togo widowiska…

  3. Mogliby dać #93 2pkt…. może powtórzyłby wyczyn z Moto2 i startując z końca stawki wygrałby wyścig… chociaż to mało możliwe, ale na pudle mógłby stanąć :)

  4. A ja nie wierzę że Marquez uszkodził ten kabelek. Pomyslcie sobie realnie: jak skórzanym kombinezonem wbić się w ośkę motocykla i jeszcze kabelek na środku idealnie urwać? Chyba ktoś czegoś wcześniej nie dopatrzył i szuka winnego na siłę…

  5. Zawodnicy na łokciach mają dodatkowe ślizgi i nim mógł ten kabelek zerwać. Mam nadzieję że MM nie zmieni stylu jazdy i będzie co oglądać

  6. Bez sensu kara, gdyby nie te wszystkie elektroniczne wynalazki to MM i VR byliby nie do pokonania. A ciągłe narzekanie 99 to już przesada. W/g niego Ś.P 58 jeździł agresywnie ale dla takich jak on VR czy MM ogląda się wyścigi.

    • no… i niech kazdy ma ten sam moto, zeby bylo sprawiedliwie, i bez ECU! Zaraz… przeciez sa klasy markowe, wiec moze tam przeniesc swoje zainteresowania? A tak poza tym to Marc rzeczywiscie jezdzi ostro – dobrze, ale niestety czasem przegina – a to zle, bo jak sam sie wywali to chu%, ale jak trafia innych to nie ma przebacz. A w tym „incydencie” najsmieszniejsze bylo to, ze naprawde na tym etapie wyscigu bylo to conajmniej bez sensu, zeby nie powiedziec glupie.

    • widzisz jakoś po efektownej jeździe Bautisty na Mugello nie zostawiono na nim suchej nitki, a przecież jechał tak jak wszyscy lubią. Agresywnie.
      Uważasz, że 99 przesadza. Może i tak, ale nie jest to chyba gorsze od tego ciągłego mitomaństwa jak to MM i VR rządziliby bez kontroli trakcji. Sokro jest ona takim ułatwieniem, to może wreszcie 46 pokona 99, bo narazie kiepsko mu idzie.
      MM jeździ świetnie, jak większość zresztą w tej serii. Spowodował upadak, który mógł się źle skończyć dla Pedrosy, właśnie dlatego ta kara.
      Dwa czy trzy razy go nie trafił i w końcu się stało.

    • No bo 99 ma rację… Śp. Simoncelli jeździł zbyt agresywnie i wiemy jak to się skończyło.. Marco nigdy nie odpuszczał i to go zgubiło.. Gdyby nie walczył z motocyklem, to wywróciłby się i poleciałby na zewnętrzną, ale wybrał drogę walki co przyczyniło się do wypadku..

      Marc Marquez wyjątkowo podobnie jeździ do 58… Mam nadzieję, że nie skończy tak jak On…

      Mam szacunek do wszystkich zawodników. 58 lubiłem, ale on nie pozostawiał sobie tego marginesu błędu…

      Marquez jeździ tak samo.

      • Ja nie sprowadzałbym śmierci SICa tylko do jego stylu jazdy. Agresja na torze nie oznacza z góry, że zawodnik marnie skończy. Marco miał pecha, podobnie jak Daijiro czy Shoya,a oni z agresji znani nie byli. Gdyby na Gp Malezji wszystkim wyłączyć TC i niech jadą to tak: połowa leży przed końcem pierwszego okrążenia a reszta kończy po jakimś czasie w polu z powodu braku paliwa. Przy obecnych oponach i ilości paliwa, TC być musi i nawet hybryda Vale i MM nie dojechałaby do mety.
        OT Ducati ma nowego szefa – super info dla ich fanów, ale jednocześnie możemy pożegnać się z konkurencyjną Aprilią w MotoGp i SBK.

      • Do mety dojadą. Bez TCS nie da się jechać tak samo szybko, ale da się przejechać wyścig. Jest mniejsza granica błędu więc łatwiej o glebę.

      • Opony o takiej charakterystyce jakie dziś są w MotoGp nie pozwalają na szybką jazdę bez TC. Jego wyłączenie przy dzisiejszych oponach spowoduje tylko kolejki do Clinica Mobile.

      • Panie Endrju zgadzam się! Przykład Daijiro i Shoyi to dobre (niestety…) porównanie.

    • Zartujesz chyba z niepokonanym MM bez kontroli trakcji. Przeciez on wychowal sie na tych wynalazkach. Jakby mu to wylaczyli to moglby powalczyc conajwyzej z Peskiem. :-)

      • Uzasadniając proszę swoją opinię. Gdzie On się wychował na tych wynalazkach?. W której z niższych klas MM korzystał z tych wynalazków? Czy może o czymś niewiemy? Może z uwagi, że MM jest faworyzowany na coś mu pozwalało z tymi wynalazkami? Jesteśmy bardzo ciekawi!

  7. Straszna afera się zrobiła wokół tego zajścia, tak jakby Marc staranował Daniego i to na dodatek z premedytacją. A wielcy przegrani muszą się czegoś uczepić bo nawet najlepsze przejechane i ich życiu okrążenia są wolniejsze od debiutanta. To są wyścigi a nie jazda do sklepu i po to startują razem żeby między sobą walczyli. A 99 ma chyba kompleks, że musi hamować już od połowy prostej….

  8. Ja tam mechanikiem nie jestem, ale wiem, żer kontrola trakcji (cały układ sterowania) znajduje się przed tylnym kołem głęboko w owiewkach.. Nie mam zielonego pojęcia jak on mógł to uszkodzić skoro ledwo się otarł??? Mi się wydaje, że to jest gówno prawda. Setki razy Marquez ocierał się o zawodników i to bardziej agresywnie i pierwszy raz zerwał kabelek??? Przecież to jest niemożliwe… Pedrosa zobaczył, że 93 go wyprzeda i popełnił ludzki błąd, za mocno otworzył przepustnicę i wyleciał… Najlepszym przykładem jest wyścig kiedy Marquez wyprzedził Lorenzo na ostatnim zakręcie, zderzając się z nim co potem była afera (nie pamiętam dokładnie wyścigu, ale to chyba Jerez było). I tam żadna kontrola trakcji się nie uszkodziła, a uderzenie było takie, że lorenzo ledwo utrzymał się na motocyklu. A tutaj lekkie stuknięcie i już Pedrosa wylatuje… Założę się, że jak by to był Rossi, albo ktokolwiek inny to gówno by się stało… Pedrosa zobaczył, że 93 ma większą prędkość, a na dodatek lekko się stuknęli no to przesadził w zakręcie i tyle…. To jest takie szukanie dziury w całym…. Tyle razy zawodnicy się zderzali i będą zderzać a szczególnie w pierwszych zakrętach i jakoś nikt nie wylatuje jak z procy…

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
35 zapytań w 0,767 sek