Home / MotoGP / Pierwsze podium Bradla w MotoGP

Pierwsze podium Bradla w MotoGP

W swoim dwudziestym siódmym wyścigu klasy MotoGP w końcu Stefanowi Bradlowi udało się dojechać do mety w czołowej trójce. Niemiec dzień wcześniej sięgnął także po pole position, przynosząc zespołowi LCR Honda MotoGP największe sukcesy od kilku lat.

Od początku weekendu na torze Laguna Seca były Mistrz Świata klasy Moto2 prezentował dobre tempo, a jeszcze przed startem amerykańskiej rundy wspominał, że chciałby w końcu powalczyć o podium. Tym bardziej, że tydzień wcześniej w swoim domowym Grand Prix Niemiec finiszował na czwartej lokacie tracąc do trzeciego Valentino Rossiego tylko kilka sekund.

W sobotę #6 w imponującym stylu sięgnął po pole position, w ostatecznym rozrachunku o zaledwie 0.017sek pokonując drugiego Marca Marqueza, który chwilę przed końcem Q2 przewrócił się. Tym samym Bradl jako pierwszy Niemiec w historii klasy królewskiej sięgnął po najlepszy czas w kwalifikacjach. Przy okazji dla teamu LCR Honda MotoGP było to pierwsze pole position od czasu, gdy taki sam wynik na torze Losail International Circuit wywalczył w 2006 roku Australijczyk Casey Stoner.

W niedzielę tymczasem 23-latek z Monachium świetnie wystartował i prowadził w wyścigu przez 18 z 32 okrążeń. Kiedy wyprzedził go wcześniej wspomniany #93, Niemiec na drugim miejscu spokojnie kontrolował swoją przewagę nad trzecim Rossim, który do samej mety musiał walczyć z Alvaro Bautistą.

„To dla nas świetny wynik! Przez cały weekend wykonywaliśmy dobrą pracę. Oczywiście po wywalczeniu pole position oczekiwania były wysokie, ale wiedziałem, że mam dobre tempo i mogę być szybki od początku. Starałem się naciskać już od startu i sądzę, że dobrze mi to wychodziło. Miałem jednak też małe problemy, spodziewałem się bowiem, że tempo wyścigu będzie nieco szybsze, ale z pełnym zbiornikiem paliwa miałem drobne kłopoty z przodem motocykla”tłumaczył Bradl, zdobywca pierwszego podium dla teamu prowadzonego przez Lucio Cecchinelliego od czasu trzeciej lokaty Randy’ego de Punieta na Donington Park w 2009 roku.

Tym samym w klasyfikacji generalnej Stefan przesunął się na szóste miejsce, ale do poprzedzającego go Cala Crutchlowa traci aż 32 punkty. „Kiedy Marc dojechał do mnie, zobaczyłem, że ma on większą przyczepność na krawędzi opony, więc po wyprzedzeniu mnie mógł zyskać przewagę. Potem starałem się kontrolować odległość między mną i Valentino, co nie było łatwe w trakcie tego długiego i wyczerpującego wyścigu. Oczywiście chcę podziękować Lucio, całemu zespołowi i wszystkim fanom! Cieszę się też, że mój tata jest tutaj ze mną i możemy razem świętować ten wynik”dodał na koniec #6.

Obecny zawodnik teamu LCR Honda MotoGP nadal nie ma jednak kontraktu na przyszły sezon. W listopadzie minionego roku podpisał on z HRC nie umowę (jak się teraz okazuje), a jedynie opcję jej przedłużenia na sezon 2014. Wcześniejsze informacje głosiły zupełnie co innego, ale faktem jest teraz, iż na miejsce Bradla przypasowywany jest wcześniej wspomniany Crutchlow. Jak mówią pogłoski, Honda musi podjąć decyzję odnośnie przedłużenia kontraktu ze Stefanem do końca obecnego miesiąca.

„Nie mam kontraktu na przyszły rok. Jedyne co mogę robić, to dawać z siebie maksimum i zobaczymy, co stanie się w niedalekiej przyszłości. Nie jestem jednak zbytnio zaniepokojony przyszłoroczną sytuacją. Myślę, że zasłużyłem na miejsce w MotoGPpotwierdził Niemiec na konferencji po wyścigu w Stanach Zjednoczonych. Wydaje się, że po wywalczeniu jego debiutanckiego pole position i podium, teraz Hondzie nie pozostanie nic innego jak przedłużenie owej umowy.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarzy 12

  1. Należało się pudło Stefanowi… Lucio musi być szczęśliwy mając w pamięci sezon 2011 i „popisy” Eliasa

  2. Cieszyli się, bo to specyficzny team, który wie, co to znaczy utrzymać się na najwyższym poziomie rok w rok, poszukując ciągle sponsorów, gdzie motocykle jednak więcej tracą od czterech kółek w kwestii promocji. Dzisiaj Lucio ma sporą odpowiedzialność, bo maszyna posiada prawie wszystko, co najlepsze od Hondy, oby wiodło się im jak najlepiej.

    • Wiem, wiem. :) Miło to się oglądało, kiedyś ‚prawie’ wygrali wyścig, ale to jeszcze za czasów Stonera w LCR-ze. Obok Tech3 mój ulubiony zespół w MotoGP :)

      • Tak, ta „prawie wygrana” to Istambuł 2006, Stoner do ostatnich metrów walczył z Melandrim. I może wyjdzie tutaj mała reklama albo coś, ale polecam śledzić ekipy MotoGP na ‚fejsie’, bo często organizują konkursy z fajnymi nagrodami :)

      • Wiesz może co to za nagrody? :D Widziałem coś ostatnio na LCR, ale nie napisali co nagrodą będzie :(

      • Różnie. Czasami plakaty z autografami, czasami nawet przepustki na paddock, jakieś koszulki, różnie. Ale próbować warto, bo a nóż widelec się uda :D No i w końcu tylko jedna ekipa z MotoGP dodaje posty po polsku… nie to, żebym coś reklamowała ;)

      • Dzięki za odpowiedź. :) Trzeba spróbować. A na razie chyba był tylko jeden post po polsku – jeśli mamy na myśli tę samą ekipę (która wystawia jeden motocykl)? :)

      • Postów było znacznie więcej, chociażby przez cały weekend w USA. Musisz chyba uważniej śledzić ;-)

      • Faktycznie, wybacz. :D Zwracam honor :)

  3. Fajnie, że Stefek w końcu stanął na podium :-) Może teraz Honda przedłuży z nim umowę, bo nie wyobrażam sobie tego zadufanego w sobie Crutchlowa w tak fajnej ekipie – z tego co widać na ujęciach w TV, to LCR zdaje się być jak wielka rodzina…tak mi to przynajmniej wygląda.

  4. Bradl jest dobry ale z tej Hondy idzie wycisnąć więcej niż śmiga teraz.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
78 zapytań w 0,769 sek