Założyciel Tech3 wspomina najlepsze momenty swojej kariery
1. stycznia 2026 roku Guenther Steiner oficjalnie przejął władze w Tech3 KTM. Włoch wykupił zespół od Herve’a Poncharala, założyciela stajni. Francuz póki co pozostanie w ekipie, pełniąc rolę konsultanta. W jednym z wywiadów wspomniał najlepsze momenty swojej kariery w Motocyklowych MŚ.
Herve Poncharal założył zespół Tech3 w 1990 roku. Francuz zdołał wprowadzić swoją ekipę zarówno do 125 cm³ i 250 cm³ (obecnie Moto3 i Moto2), jak również MotoGP (wcześniej 500 cm³). Tech3 jest bezsprzecznie najstarszym zespołem satelickim w stawce klasy królewskiej. Do końca 2025 roku Poncharal był najdłużej panującym szefem ekipy.
W udzielonym wywiadzie Francuz wspomina swoją przygodę w Motocyklowych MŚ. Wskazuje cztery kluczowe wydarzenia, które najbardziej zapadły mu w pamięć: „Najważniejsze momenty? Na pewno pierwszy wyścig, w którym brałem udział. Było to w 1986 roku. Wygrał wtedy Dominique Sarron. Drugim ważnym momentem było oczywiście zdobycie tytułu przez mój zespół w 2000 roku. Dokonaliśmy tego w wielkim stylu, pieczętując go na Philip Island. Mój kumpel, Barry Sheene, trzymał mnie wówczas za rękę. Do dziś pamiętam tamten moment”.
Kontynuując wypowiedź, wymieniał dalej: „Trzecim momentem było zwycięstwo w Moto2 podczas GP Katalonii na naszym własnym motocyklu. Zbudowaliśmy go w warsztacie pomiędzy dwoma wyścigami MotoGP. Wygrał go wówczas Yuki Takahashi”.
Ostatnim, a zarazem najbardziej emocjonalnym momentem dla Poncharala, były wygrane Miguela Oliveiry w 2020 roku podczas GP Styrii i GP Portugalii: „Ostatni, ale najbardziej emocjonalny moment, to zwycięstwa Miguela Oliveiry w Austrii i Portugalii. W Portimao wręcz zdominował wyścig, tworząc wspaniałą historię Tech3. W niedzielny wieczór w Portimao w 2020 roku, byłem z całym kierownictwem Tech3, sponsorami i Miguelem. Byliśmy pewni, że wszystko pójdzie we właściwym kierunku. W tamtym momencie byliśmy najszczęśliwszym zespołem na świecie”.
Herve Poncharal z sukcesami prowadził zespół Tech3. Jak poradzi sobie Guenther Steiner? Czas pokaże. Nam pozostaje tylko życzyć im powodzenia.
Źródło: speedweek.com



