Jaku Belak na na największej scenie podczas World Ducati Week na Misano

Jakub Belak, jedyny polski zawodnik w programie LENOVO Ducati V2 Future Champ Academy, prowadzonym pod opieką Michele Pirro, rozegrał kolejną rundę sezonu na torze Misano World Circuit „Marco Simoncelli” – tym razem na oczach blisko 120 tysięcy kibiców z całego świata, podczas World Ducati Week wieńczącego obchody 100-lecia marki.

Scena, jakiej jeszcze nie było

World Ducati Week 2026 zapisze się w historii jako edycja rekordowa – trzydniowe święto marki zgromadziło w Misano 118 036 uczestników z 94 krajów i pięciu kontynentów, pod hasłem „Live the Legend – Celebrate 100 Years Together”. Sobotni wieczór wypełnił spektakl z okazji stulecia: podróż przez historię Borgo Panigale, pokaz dronów, fajerwerki i koncert na torze. W niedzielę, w dniu wyścigów, swoje 40. urodziny obchodził Michele Pirro – opiekun akademii i oficjalny tester Ducati w MotoGP.

Kliknij, aby pominąć reklamę

To właśnie w tej scenerii, na tym samym torze, na którym gwiazdy MotoGP i WorldSBK rywalizowały w Lenovo Race of Champions, swoją rundę rozgrywał Jakub Belak – jako jedyny reprezentant Polski na starcie.

Coraz mocniejsza stawka

Poziom rywalizacji w akademii rośnie z rundy na rundę. Oprócz startującego z dziką kartą Andrei Migno z Akademii VR46, na torze pojawił się również Elia Bartolini – czterokrotny mistrz Włoch, trzykrotny mistrz Europy obecnie rywalizujący w nowo powstałych Mistrzostwach Świata Sportbike na fabrycznym Triumphie Daytona 660. Mierzenie się z zawodnikami o takim dorobku to dla Belaka sprawdzian na najwyższym międzynarodowym poziomie – i najlepsza szkoła ścigania, jaką można sobie wyobrazić.

Przebieg weekendu

Weekend rozegrany został w wymagającym formacie: jeden trening, dwie sesje kwalifikacyjne i dwa wyścigi. W kwalifikacjach Jakub Belak wywalczył 13. pole startowe, poprawiając swój najlepszy czas okrążenia z poprzednich wizyt na Misano – to dowód, że praca wykonana między rundami przekłada się na realny progres.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W pierwszym wyścigu zamieszanie na starcie kosztowało go trzy pozycje, które odrabiał przez cały dystans – ostatecznie sklasyfikowany został na P12. Drugi wyścig zaczął się już znacznie spokojniej, a Jakub Belak konsekwentnie przesuwał się w górę stawki – do ataku na kolejne pozycje zabrakło mu dosłownie jednego okrążenia. Metę minął na P11, najwyższej pozycji weekendu.

Warunki, jak zwykle latem w Misano, były ekstremalne – podczas żadnej sesji na torze temperatura powietrza nie spadła poniżej 30°C, a asfalt za każdym razem rozgrzewał się do blisko 50°C. Upał dawał się we znaki zarówno zawodnikom, jak i maszynom. Najważniejszy pozostaje jednak kierunek: z każdą kolejną wizytą na torze Jakub Belak urywa czas okrążenia i śrubuje swój rekord życiowy.

„To był dobry weekend. Trochę zamieszania było w pierwszym wyścigu na starcie, przez co straciłem pozycje i musiałem odrabiać. W drugim wyścigu start był już spokojniejszy, ale na końcu zabrakło mi jednego okrążenia, żeby zyskać kolejne pozycje w górę – ogólnie jestem bardzo zadowolony z weekendu. Być tutaj, na 100-leciu, z takimi legendami, to dodaje wiatru w skrzydła. Ogromne podziękowania dla moich sponsorów i partnerów – bez Waszego wsparcia te starty nie byłyby możliwe.” – mówi Jakub Belak.

Co dalej

Przerwa będzie krótka – Jakub Belak wraca na Misano już za 2 tygodnie. W dniach 24-26 lipca odbędzie się kolejna runda sezonu, rozgrywana w wyjątkowej, nocnej formule CIV Racing Night.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: informacja prasowa

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button