Bastianini: „Nie potrafię wyjaśnić swoich problemów”

KTM prezentowało mocne osiągi w drugiej połowie sezonu, głównie za sprawą Pedro Acosty. Przez cały rok walczyli jednak z dużym utrapieniem – pracą miękkiej tylnej opony. Przyczepność tyłu wielokrotnie utrudniała austriackiej marce osiągnąć wysokie pozycje w kwalifikacjach, a także narzucenie mocnego tempa w wyścigu już od pierwszych okrążeń. Rozwiązanie tego problemu to jeden z głównych celów na sezon 2026.

Choć każdy zawodnik narzekał na podobny problem, to Enea Bastianini był największą ofiarą braku przyczepności miękkiej tylnej opony. Włoch, który reprezentuje barwy Tech3 KTM, bardzo często nie potrafił wykrzesać pełnego potencjału z motocykla RC16, w konsekwencji czego startował z dalekiej pozycji. To uniemożliwiało mu walkę o wysokie cele w większości wyścigów. W udzielonym wywiadzie „Bestia” podkreśla, że nadal nie mają pojęcia, z czego wynika ów problem.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Nie potrafimy wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje. Trend jest następujący – piątek jest skomplikowany, sobota trochę mniej, natomiast w niedzielnym wyścigu jesteśmy konkurencyjni. Ale dzieje się tak, ponieważ czujemy się lepiej na pośredniej mieszance”.

28-latek daje do zrozumienia, że miękkie opony stanowią duże wyzwanie dla austriackiego motocykla. W wyścigu wykorzystywana jest głównie pośrednia mieszanka, na której czują się lepiej. Dlatego też tempo wyścigowe KTM-a jest dużo bardziej konkurencyjne: „Z oponami miękkimi motocykl daje mi odwrotny efekt – brak pewności siebie, przez który nie mogę cisnąć”.

Cel numer jeden na sezon 2026 to oczywiście doprowadzenie miękkiej mieszanki do optymalnej pracy: „Ważne będzie, aby zatrzymać się na dwa miesiące – chcemy się zresetować, a następnie znaleźć rozwiązanie na przyszły rok. Szczerze mówiąc, czuję się na motocyklu tak, jakby tył wypychał mnie w każdym zakręcie. Przez to też o wiele trudniej mi skręcać. Na oponach pośrednich dużo lepiej ślizga mi się tył, przez co czuję się pewniej, pokonując okrążenie po okrążeniu. Tak się dzieje za każdym razem”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Bestia” zazwyczaj prezentował dużo lepsze tempo w niedzielę, aniżeli w sobotę. Włoch tłumaczy ów problem: „Czasami sprint pomagał mi być szybkim w niedzielę. Dzięki przeprowadzonej analizie w rozgrzewce potrafiłem uzyskać szybkość w wyścigu. Kiedy jednak używamy opon sprinterskich, które mają miękką mieszankę, zawsze jestem z tyłu. Próbuję wtedy zrobić coś innego na motocyklu, co nie daje jednak rezultatu. Oglądając nagarnia, widać że nie jestem zrelaksowany. To nie jest mój styl i nie potrafię wyjaśnić, dlaczego”.

Czy Enea Bastianini wskoczy na wyższy poziom w sezonie 2026? Dla Włocha był to pierwszy sezon w KTM-ie, a problem z tyłem trapił tak naprawdę wszystkich kierowców austriackiej marki. Jeżeli więc rozwiążą ów problem, wówczas „Bestia” może ponownie wrócić do czołówki. Czas jednak pokaże, jak będzie.

Źródło: speedweek.com

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button