Bezzecchi nie skreśla Martina z walki o tytuł

Jorge Martin zakończył sobotni sprint niefortunną wywrotką. Hiszpan złamał rękę i opuści niedzielny start w Australii! Niewykluczona jest również absencja „Martinatora” w Malezji! Swojego zespołowego partnera wspiera Marco Bezzecchi, czwarty na mecie sobotniej rywalizacji. Włoch podkreśla, że patrząc na przebieg tegorocznego sezonu, nie skreślałby jeszcze Jorge z walki o tytuł.

Sezon 2026 to istny rollercoaster, w którym praktycznie wszyscy czołowi zawodnicy mają za sobą jakąś kontuzję! Marc Marquez rozpoczął zmagania z niesprawnym barkiem, który musiał być operowany z powodu ucisku nerwu promieniowego. Do zabiegu doszło po GP Francji, w trakcie którego kierowca Ducati dodatkowo doznał kontuzji nogi. W konsekwencji opuścił GP Katalonii.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marco Bezzecchi w wyniku niefortunnej wywrotki w kwalifikacjach do GP Niemiec doznał złamania obojczyka z przemieszczeniem! Dzięki wakacyjnej przerwie nie stracił żadnego z wyścigów. Ai Ogura na skutek złamania kciuka opuścił GP Aragonii i GP San Marino. Raul Fernandez nie jest w stanie przystąpić do jutrzejszego wyścigu w Australii z powodu stanu zapalnego kontuzjowanego palca, który złamał na starcie sprintu o GP Indonezji. Warto dodać, że w trakcie sezonu pauzowali również Alex Marquez, Fermin Aldeguer, Maverick Vinales i Johann Zarco. Problemy zdrowotne wykluczyły z rywalizacji Topraka Razgatlioglu, Joana Mira i Lucę Mariniego. Turek potwierdził, że nie wróci już w tym sezonie do ścigania!

Zwracając uwagę na te wszystkie sytuacje, MB72 nie skreśla jeszcze zespołowego partnera z rywalizacji o tytuł: „To wielka szkoda dla Jorge, zespołu i wszystkich w Aprilii, ponieważ wykonywał kawał dobrej roboty. Oczywiście, to jeszcze nie koniec. „ak już widzieliśmy w tym sezonie, wszystko może się zdarzyć. Przesyłam mu mocne uściski”.

Zwycięzca ostatniego wyścigu o GP Indonezji nie zaliczył udanych kwalifikacji w zmiennych warunkach pogodowych. Startując z dziewiątego pola, Marco zdołał „wdrapać” się jednak na czwarte miejsce. Włoch jest zadowolony ze swojej postawy w sprincie, jednak czuje frustrację z popsutej czasówki: „Jeśli chodzi o dzisiejszy dzień, nie jestem zadowolony z kwalifikacji. Niestety, nie udało mi się złożyć okrążenia na tyle szybkiego, by zająć lepszą pozycję na starcie. To rozczarowujące, ponieważ byłem całkiem konkurencyjny zarówno na mokrej, jak i suchej nawierzchni. Ale w zmiennych warunkach, podczas kwalifikacji, zabrakło mi tempa. Jestem jednak zadowolony ze sprintu. Naprawdę dobrze się bawiłem”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marco Bezzecchi traci aż 50. pkt do prowadzącego w tabeli MŚ MotoGP Marca Marqueza. Patrząc jednak na przebieg tego sezonu, Włocha również nie powinniśmy jeszcze skreślać z walki o tegoroczne mistrzostwo! Naprawdę wszystko może się zdarzyć!

Źródło: gpone.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button