„Bolesna utrata podium” Alexa Marqueza

Alex Marquez wywalczył czwarte miejsce w niedzielnym wyścigu o GP Wielkiej Brytanii. Hiszpan w pewnym momencie wyprzedził nawet Marco Bezzecchiego i gonił Jorge Martina. Popełnił jednak błąd na hamowaniu w pierwszym zakręcie toru Silverstone, w konsekwencji czego spadł za Pedro Acostę i musiał odrabiać straty. Kierowca Gresini Ducati uważa swój błąd za „niedopuszczalny”.

Na pytanie dziennikarza, czy czuje rozczarowanie po utraconej szansie na podium, bez wahania odpowiedział „Tak. Bo kiedy tracisz podium przez głupi błąd – bo to było zupełnie nie do przyjęcia z mojej strony, bo w tamtym momencie po prostu minąłem punkt hamowania – kiedy masz większy potencjał i widzisz, że podium było realne, to boli”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Alex od razu przyznał się do „niedopuszczalnego błędu” na hamowaniu z jego strony. Hiszpan nie ma wątpliwości, że miał szansę nawet na drugie miejsce: „Myślę, że dzisiaj mieliśmy szansę na drugie miejsce. Ale ten błąd w pierwszym zakręcie, kiedy wyprzedziłem Marco Bezzecchiego, wszystko zniweczył. W tamtym momencie byłem zbyt optymistyczny i zahamowałem trochę później. Ruszyłem przednim hamulcem, a potem straciłem kontakt z tylnym. To kosztowało nas dzisiaj podium”.

AM73 był zadowolony ze swojej ogólnej formy. Pochwalił Marco Bezzecchiego, który zdołał obronić najniższy stopień podium: „Ale tak czy inaczej, myślę że pojechaliśmy naprawdę solidny wyścig. Byliśmy szybcy do końca. Staraliśmy się odrobić straty do ostatniego okrążenia. To było najważniejsze. Myślę, że Marco rozegrał naprawdę dobrze swoje karty i zachował przewagę na ostatnich dwóch okrążeniach. W tym momencie był po prostu szybszy od nas, oszczędzając sporo tylnej opony”.

Młodszy z braci Marquezów opisał moment utraty przyczepności w pierwszym zakręcie i ponowne odrabianei strat. Hiszpan poczuł, że w tym momencie tylna opona powoli zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Alex starał się jednak zachować spokój:

Kliknij, aby pominąć reklamę

„W tym momencie, kiedy popełniłem błąd w pierwszym zakręcie, poczułem pierwszy spadek przyczepności tylnej opony. Ale w tym momencie miałem trochę ruchu. Powiedziałem sobie „Dobra, zachowaj spokój i kontynuuj to, bo jesteś szybszy od Pedra”. Udało mi się pojechać trochę szybciej. Kiedy go wyprzedziłem, znowu go dogoniłem – kiedy masz przed sobą wiele motocykli z tymi dużymi skrzydłami, które mamy, motocykl czasami zachowuje się dziwnie. Kiedy jesteś sam, wszystko jest bardziej stabilne. Ale wiesz, w tym momencie poczułem spadek przyczepności, a potem do końca ostatni spadek, jak wczoraj podczas sprintu” – zakończył Wicemistrz Świata z 2025 roku.

Alex Marquez (106. pkt) zajmuje dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej MŚ MotoGP. 30-latek w przyszłym roku zostanie fabrycznym kierowcą KTM-a.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button