„Diggia” dobrze czuje się w roli „outsidera” w walce o tytuł MŚ

Fabio Di Giannantonio przez pierwszą część sezonu był najwyżej sklasyfikowanym kierowcą Ducati. Obecnie Włoch zajmuje czwarte miejsce za duetem Aprilii i aktualnym Mistrzem Świata MotoGP, Markiem Marquezem. „Diggia” przyznał, że dobrze czuje się, będąc „outsiderem” w walce o tytuł mistrzowski. Podkreśla również, że zna swoją wartość i nie przejmuje się opinią ludzi na swój temat.

Kierowca VR46 Ducati jest jednym z zawodników, który awansował do klasy królewskiej bez tytułu mistrzowskiego w Moto3 lub Moto2. W najniższej klasie był drugi w 2018 roku, natomiast w kategorii pośredniej zajął siódmą pozycję w sezonie 2021. Pomimo, iż nie każdy docenia jego umiejętności, On zna swoją wartość i skupia się przede wszystkim na doskonaleniu umiejętności:

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Myślę, że mam naprawdę wielki talent i dobrą prędkość. Gdyby tak nie było, nie osiągnąłbym tego, co osiągnąłem, jak zwycięstwa i miejsca na podium. Ale trudno mi też mówić o sobie i stwierdzić, że jestem czołowym zawodnikiem. Kiedy bowiem myślę o czołowych zawodnikach, to są to kierowcy, którzy wygrywają mistrzostwa. Niestety, nadal nie mam tego w kieszeni. Byłem blisko w Moto3. Nie do końca udało mi się zawojować czołówkę w Moto2” – stwierdził „Diggia”.

Fabio ma świadomość, iż jest „outsiderem” w grze o tytuł MŚ. Włoch podkreśla jednak, iż dobrze czuje się w tej roli. Przede wszystkim jednak nie skupia się na opinii ludzi, a na swojej jeździe: „W MotoGP pracujemy nad tym, aby wywalczyć tytuł. Myślę, że mam potencjał, żeby to osiągnąć, ale wciąż muszę się nieustannie poprawiać. Czuję, że jestem na dobrej drodze. Dobrze mi się żyje jako „słabszy wilk”, jako outsider. Czasami znajduję się w sytuacji, która podoba się ludziom, w której słabszy gracz szybko się rozwija i może pokonać kogoś innego. Dobrze jest mieć wysoką opinię ludzi, ale dla mnie to niewiele zmienia – po prostu staram się dawać z siebie wszystko”.

Di Giannantonio zadebiutował w elicie 2022 roku w ekipie Gresini Ducati. Wydawało się, że utraci posadę po sezonie 2023. Jego miejsce miał bowiem zająć Marc Marquez. „Diggia” popisał się jednak znakomitą formą podczas GP Kataru, gdzie sięgnął po premierową wygraną. To otworzyło mu drogę do VR46 Ducati, gdzie miejsce zrobił Luca Marini. Przyrodni brat Valentino Rossiego związał się bowiem z Hondą HRC. Fabio podkreśla, iż zespoły muszą dać więcej czasu zawodnikom na adaptację. Zdobyte doświadczenie pozwoli bowiem znacznie poprawić osiągi:

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Zdecydowanie uważam, iż trzeba dać czasu zawodnikom na rozwój. Myślę, że nie poświęca się zbyt wiele uwagi temu, jak kierowca osiąga lub nie osiąga wyników. Albo jak zawodnik pracuje lub nie pracuje w garażu, albo jak naprawdę jeździ na motocyklu. Myślę, że możemy znacznie poprawić decyzje kierowców, ale w tym momencie MotoGP, gdzie poziom jest niesamowicie wysoki, potrzeba czasu” – zaznaczył kierowca VR46 Ducati.

„Diggia” dodał również, że obecnie kierowcy i tak mają większe szanse na pokazanie swoich umiejętności. Motocykle mają bowiem zbliżone osiągi: „Lata temu istniały różne motocykle. Były motocykle do wygrywania, motocykle do środka stawki i motocykle do końca stawki. Zawodnik na piątym miejscu dojeżdżał 30. sekund za pierwszym. Teraz, jeśli dojeżdżasz pół minuty za pierwszym, jesteś ostatni. Mamy więc najwyższy poziom w historii MotoGP. Dlatego też w ostatnich latach facet, którego uważałeś za naprawdę słabego – ten facet jest niesamowity. Jeździ na motocyklu niesamowicie szybko i może wygrać każde mistrzostwo, które zdobędzie w innej kategorii. Aby być tak dobrym, potrzeba czasu, a żeby osiągnąć ten poziom, trzeba dużo pracować w garażu. Aby osiągnąć ten poziom sympatii, trzeba mieć najlepszych ludzi do współpracy. Również z motocyklem. W związku z tym to wymaga czasu”.

Fabio Di Giannantonio traci 48. punktów do prowadzącego w tabeli MŚ MotoGP Jorge Martina. W przyszłym sezonie Włoch zostanie fabrycznym kierowcą KTM-a.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button