Home / MotoGP / Marquez najszybszy na testach w Misano

Marquez najszybszy na testach w Misano

Marc Marquez, drugi na mecie niedzielnego wyścigu na Misano World Circuit Marco Simoncelli, uzyskał najlepszy czas jednodniowych testów, jakie odbyły się wczoraj na tym obiekcie. Zarówno zawodnicy Hondy jak i Yamahy sprawdzali na włoskim obiekcie przyszłoroczne rozwiązania, ale też skupiali się na tegorocznych maszynach, ponieważ walka o tytuł wciąż pozostaje otwarta.

Całe testy rozpoczęły się nieco później niż planowano, ponieważ w nocy mocno popadało i zawodnicy czekali, aż nawierzchnia przeschnie. Na sam koniec dnia wynik 1’33.264 uzyskał lider tabeli generalnej i dzięki temu wskoczył na czoło stawki w trakcie tesów. Co ciekawe, swój najlepszy rezultat #93 uzyskał na przyszłorocznej RC213V „zaopatrzonej” jednocześnie w… standardowe ECU od Mangetti Marelli. Drugi rezultat przypadł Jorge Lorenzo, który to triumfował w niedzielę i był najszybszy przez prawie cały dzień testowy. Ostatecznie Hiszpan stracił do swojego młodszego rodaka ćwierć sekundy.

Trzeci wynik wywalczył natomiast Valentino Rossi, który w głównej mierze skupił się na znalezieniu rozwiązania, które pomogłoby mu na wejściach w zakręty. Włoch przyznał, że znalazł „coś”,a rezultaty zdają się to potwierdzać – do „Por Fuery” stracił on niecałe dwie dziesiąte sekundy.

Pół sekundy wolniej od Marqueza pojechał Cal Crutchlow, któremu testy pozwoliły odzyskać nieco pewności siebie po nieudanych ostatnich wyścigach. Czołową piątkę zamknął Alvaro Bautista, zaś zaraz za nim uplasował się Dani Pedrosa. #26 praktycznie cały dzień spędził na pracy poświęconej poprawie przyczepności, której tak bardzo brakowało mu przez cały weekend. Siódmy, przed dwójką fabrycznej ekipy Ducati nie mającej zbyt wiele do testowania, był Stefan Bradl. Andrea Dovizioso i Nicky Hayden w zasadzie sprawdzali tylko różne ustawienia i jak się okazało, nie przyniosło to pozytywnych zmian. TOP10 uzupełnił natomiast Andrea Iannone.

Na testy ze stawką MotoGP ponownie zdecydowało się Suzuki. Kierowca testowy producenta z Hamamatsu, Randy de Puniet uzyskał czas o 1.833sek gorszy od tego Marqueza, ale już do zawodników Ducati stracił on sekundę. Widać jednak, że Suzuki wciąż ma nad czym pracować, a jak głoszą plotki, sporym problemem jest zbyt duże zużycie paliwa.

Debiut na Ducati Desmosedici GP13 zaliczył natomiast Yonny Hernandez, który do końca sezonu zastępować ma kontuzjowanego Bena Spiesa. Kolumbijczyk potwierdził, że to najlepszy motocykl, na jakim w życiu jeździł, ale wciąż musi się wiele nauczyć. Jego dotychczasową maszynę, ART przejął natomiast jego były już team-partner z ekipy PBM, Michael Laverty. Co ciekawe, wśród tych, którzy mogliby zastąpić #68 w brytyjskim zespole pojawiają się takie nazwiska jak John Hopkins, Damian Cudlin albo Blake Young. Warto jednak pamiętać, że „Hopper” już wkrótce zostanie ojcem i jego „kandydatura” staje się wątpliwa…

Wyniki testów na Misano World Circuit:
1. Marc Marquez SPA Repsol Honda Team RC213V 1’33.264 (70/71)
2. Jorge Lorenzo SPA Yamaha Factory Racing YZR-M1 1’33.502 (33/67)
3. Valentino Rossi ITA Yamaha Factory Racing YZR-M1 1’33.660 (75/75)
4. Cal Crutchlow GBR Monster Yamaha Tech 3 YZR-M1 1’33.780 (57/65)
5. Alvaro Bautista SPA Go&Fun Honda Gresini RC213V 1’33.877 (62/70)
6. Dani Pedrosa SPA Repsol Honda Team RC213V 1’33.892 (57/74)
7. Stefan Bradl GER LCR Honda MotoGP RC213V 1’34.015 (73/75)
8. Andrea Dovizioso ITA Ducati Team GP13 1’34.118 (50/53)
9. Nicky Hayden USA Ducati Team GP13 1’34.252 (62/72)
10. Andrea Iannone ITA Energy T.I. Pramac Racing GP13 1’34.378 (38/53)
11. Bradley Smith GBR Monster Yamaha Tech 3 YZR-M1 1’34.414 (68/69)
12. Michele Pirro ITA Ducati Test Team GP13 1’34.652 (66/67)
13. Randy De Puniet FRA Suzuki Test Team Suzuki 1’35.097 (68/88)
14. Hiroshi Aoyama JPN Avintia Blusens FTR-Kawasaki** 1’35.501 (60/61)
15. Danilo Petrucci ITA Came IodaRacing Project Suter-BMW** 1’35.671 (46/48)
16. Yonny Hernandez COL Ignite Pramac Racing GP13 1’36.277 (64/65)
17. Hector Barbera SPA Avintia Blusens FTR-Kawasaki** 1’36.348 (10/38)
18. Colin Edwards USA NGM Forward Racing FTR-Kawasaki** 1’36.402 (40/41)
19. Claudio Corti ITA NGM Forward Racing FTR-Kawasaki** 1’36.540 (23/58)
20. Michael Laverty GBR Paul Bird Motorsport ART* 1’37.699 (51/52)
21. Michele Magnoni ITA Came IodaRacing Project Suter-BMW** 1’39.107 (37/41)
* CRT
** CRT i standardowe ECU

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarzy 13

  1. A ten Michele Magnoni to zastępuje Lukasa Peska tylko podczas testów? Bo jemu jeszcze gorzej idzie niż Czechowi…

    BTW. Suzuki powinno za rok spróbować nawet z jednym kierowcą pojechać cały sezon, bo jak będą startować z dzikimi kartami i im się nie uda akurat w tych rundach co wezmą dzikie karty to potem będą narzekali że im nie idzie.

  2. Tylko ze de Puniet jest słaby

  3. Liczę na Hoppera! To jest fantastyczny fighter i furiat. Bardzo mi go brakuje w stawce MotoGP

  4. Laverty tak się odgrażał, że co to on nie zrobi, jak dostanie w swoje ręce moto Hernandeza, na pewno wielka różnica, zbliżymy się się do Espargaro, ale jakoś tego nie widać w czasach.

  5. Suzuki do rozwoju moto potrzebuje kogoś lepszego niż Randy, Hopper? hmmm wg. mnie są lepsi kierowcy pod ręką np. Johny Rea

  6. A Dani znowu odwala robote kierowcy testowego? Co testy to można przeczyczać ze Daniel testuje “to” lub “tamto” dla zespołu. Szkoda, ale mam nadzieje ze jeszcze nie skreslił tego sezonu i bedzie sie starał do końca.

  7. Do Suzuki powińien pójść Spies drodzy rodacy:)

  8. Jak napisał Gzehoo – Suzuki powinno wystawić swojego bajka na wyścig albo kilka. Testy, testami ale podczas weekendu wyścigowego najlepiej określić potencjał motocykla. Nie wiem czego tak się bronią przed dzikimi kartami w przyszłym sezonie.

    • Suzuki do dzikich kart w 2014 chce przekonać Randy de Puniet; on sam powiedział że Suzuki chcąc sprawdzić swoją maszynę powinno wystartować w kilku rundach, bo same testy i czasy okrążeń nie wystarczą.

      Mnie natomiast chodziło o to, że Suzuki mogłoby nie tyle z dzikimi kartami, co nawet w pełnym sezonie wystartować, i to nawet gdyby mieli do dyspozycji tylko jednego kierowcę. Wcale nie musiałby na cały sezon w Suzuki być Randy, równie dobrze mógłby to być Ben Spies albo Aleix Espargaro (choć ten podobno przymierza się do NGM Forward Racing)

      • Moim zdaniem byłby problem z kierowcami w wypadku gdyby chcieli startować cały sezon. Musieliby wziąć kogoś kto ma doświadczenie w rozwijaniu moto praktycznie od zera. De Gravel jakoś mnie w tym sezonie nie przekonuje, zresztą nigdy nie jeździł w takiej roli. Spies to teraz jedna wielka niewiadoma, ale może Aleix by podołał. BTW trochę dziwnie chłopak robi – Aprilia ma się zaangażować jako factory option czyli w teorii ma być na równi z Repsolem itd, a on woli odejść na coś, w teorii gorszego niż Tech3. Osobiście chciałbym zobaczyć na Suzi Hoppera (bardziej przez sentyment), ale z nim jest teraz jak ze Spiesem. Drugim kierowcą którego widziałbym w tej roli jest Petrucci, który wyciska max z tego co ma i widać u niego postępy. Co by nie było mam tylko nadzieje, że po 1. będą mieli jakiegoś sponsora, a po 2. po pierwszych niepowodzeniach się nie wycofają.

  9. Polsat nie pokaże na żywo kwalifikacji oraz wyścigu o Gp Aragoni !!! wolą pokazywać kolarstwo kobiet :( niech splunę im w twarz twu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
149 zapytań w 0,421 sek