Home / MotoGP / Quartararo, Mir, Rins, Bagnaia, Zarco, Martin – konf. prasowa przed GP Francji

Quartararo, Mir, Rins, Bagnaia, Zarco, Martin – konf. prasowa przed GP Francji

Zapis pierwszych 15 minut konferencji prasowej dla klasy MotoGP przed Grand Prix Francji w składzie: Fabio Quartararo, Joan Mir, Alex Rins, Francesco Bagnaia, Johann Zarco oraz Jorge Martin.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Fabio, przed Tobą ekscytujący weekend, domowe Grand Prix na torze Le Mans. Jak dużo pewności siebie zyskałeś po ostatnim bardzo ważnym zwycięstwie w Barcelonie?

Fabio Quartararo: Trzecie zwycięstwo w Barcelonie to była świetna chwila i myślę, że było ono najważniejsze. Mieliśmy dużo trudnych momentów takich jak Misano, Austria czy Brno i świetnie jest powrócić do torów, takich jak Barcelona, które naprawdę lubię. W końcu docieramy tutaj, w zeszłym roku było bardzo pozytywnie, rezultat nie był wybitny, ale pokazaliśmy, że nasze tempo było bardzo dobre. Jeśli sprawdzimy czasy to byliśmy w zasięgu podium, co jest dla nas bardzo dobre. Mamy nadzieję, że tak też będzie w tym roku i jestem bardzo pewny siebie. Prognozy pogody nie wyglądają tak źle, więc jestem szczęśliwy, że tu jestem.

Fabio, wczoraj odbył się test w Portimao, przed ostatnią rundą sezonu, która będzie mieć tam miejsce, ale nie brałeś w nim udziału. Mógłbyś wyjaśnić jakie są powody tej decyzji?

Fabio Quartararo: Tak, po pierwsze chciałem uniknąć wszelkiego rodzaju kontuzji, ponieważ uważam, że byłoby to zbyt ryzykowne przed trzema tygodniami startów, a także byłem tam sześć lat temu oraz, co ważne, będziemy mieli tam długie dwie pierwsze sesje treningowe. To są powody, dla których nie pojechałem do Portimao. Oczywiściey jednym z nich jest także to, że jechałbym na innym motocyklu.

Po internecie krążą Twoje wspólne zdjęcia z Joanem [Mirem], z czasów kiedy byliście kolegami zespołowymi w zespole Leopard w Moto3. Uwierzyłbyś wtedy, że będziecie w tej chwili dwoma najsilniejszymi zawodnikami w MotoGP?

Fabio Quartararo: Na pewno w tym roku jesteśmy w dużo lepszym miejscu niż wtedy, ponieważ może nie dla Joana, ale dla mnie tamten sezon był kompletną katastrofą. To świetnie, że utrzymujemy naszą relację od tamtego czasu i w tej chwili zajmujemy pozycje 1-2 w mistrzostwach. Rok temu byliśmy debiutantami, a teraz wspólnie walczymy o mistrzostwo, myślę że to fajna historia.

Joan, a jakie są Twoje przemyślenia na ten temat? Ścigasz się z Fabio od wielu lat, w Juniorskich Mistrzostwach Świata to on był na czele, ale tak jak wspomniał, kiedy przyszedł do zespołu Leopard to Ty stałeś się liderem. To całkiem zabawna sytuacja, oboje byliście kolegami zespołowymi, a teraz jesteście na dwóch pierwszych miejscach w MotoGP.

Joan Mir: To bardzo miłe, pamiętam ten rok z Fabio bardzo dobrze. Z początku nie było łatwo, był to mój pierwszy sezon w mistrzostwach i oboje mieliśmy sporo problemów do połowy kampanii. Potem było nieco lepiej i ostatecznie nie był to najgorszy debiut. Dobrze jest wiedzieć, że nasza dwójka walczy w tej chwili o mistrzostwo, jestem z tego bardzo szczęśliwy.

Jak dotychczas umniejszałeś sobie szansę na mistrzostwo, ale zdobyłeś cztery podia w ostatnich pięciu wyścigach. W tym roku zostało ich już tylko sześć i z pewnością musisz myśleć o tytule.

Joan Mir: Szczerze mówiąc myślę o tytule, ponieważ jesteśmy bardzo blisko, ale żeby walczyć o mistrzostwo musisz wygrywać wyścigi i to jest fakt. W tej chwili jesteśmy bardzo konkurencyjni, konsekwentni i szybcy. Zwycięstwo jest blisko nas, ale nie mamy na ten moment żadnej wygranej, więc jestem na tym w pełni skoncentrowany. Jednocześnie jest ważne by zdobywać punkty i kontynuować tę drogę. Także tak jak powiedziałem, na razie skupiam się nad zwycięstwem.

Mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie i do Alexa. Widzieliśmy fantastyczne zdjęcia z wyścigu w Barcelonie, gdzie Ty i Alex stanęliście na podium, cały zespół bawił się i śpiewał. Jak dobrze czujecie się jako zawodnicy Suzuki na ten moment?

Joan Mir: To było bardzo miłe, ponieważ oboje stanęliśmy na podium i świętował cały zespół, więc było to coś szczególnego. Mam nadzieję powtórzyć to w ten weekend.

Alex Rins: Na pewno to, że obydwaj zawodnicy Suzuki ukończyli wyścig na podium, było bardzo miłe. Cały zespół był niesamowicie szczęśliwy, ponieważ tak jak wiecie, ten wyniki nie jest efektem pracy, którą wykonujemy teraz. Wynika on z tej pracy, którą wykonali od czasu kiedy zaczęli się tu ścigać, więc było bardzo przyjemnie zgarnąć podwójne podium w Montmelo. Tak jak powiedziałeś, świętowanie tego wyniku z całym zespołem było super, ponieważ w Suzuki jest jak rodzina.

Alex, czy myślisz, że ten rezultat w Twoim domowym wyścigu w Katalonii, będzie dla Ciebie platformą do dobrej formy aż do końca sezonu? Także pytanie, jak procentowo oceniasz sprawność swojego ramienia?

Alex Rins: Z pewnością podium w Montmelo dało mi dodatkową motywację i siłę. Co do ramienia, to chciałbym powiedzieć, że jest ono sprawne w 100%, ale wciąż tak nie jest. Cieszę się, że nie czuję bólu w kości, ale jak wiecie przy tej kontuzji musisz zrobić sobie przerwę i dochodzić do zdrowia przez dwa, trzy miesiące, żeby wszystko było perfekcyjnie. My nie robiliśmy przerwy, ponieważ ten sezon jest pełen wyścigów. To co czuję na motocyklu, to za mało masy mięśniowej w prawej ręce, więc musimy ukończyć tę kampanię i odzyskać siły na następną, by zacząć ją perfekcyjnie.

Francesco, będziesz zawodnikiem fabrycznej ekipy Ducati w sezonie 2021. Jak dobrze dla Ciebie to brzmi?

Francesco Bagnaia: Bardzo dobrze. Jestem szczęśliwy i czuję, że zasłużyłem na to miejsce, ponieważ w wyścigach, które ukończyłem byłem silny i jechałem na czele. Wykonaliśmy w tym sezonie świetną pracę, choć mieliśmy trochę pecha ze złamaną nogą czy awarią silnika, więc nie jesteśmy na pozycji, na którą zasługujemy, ale myślę że nasz potencjał jest bardzo wysoki, a motocykl bardzo dobry i możemy być szczęśliwi z tego co robimy. Potrzebujemy więcej regularności i kończenia wyścigów, ale jesteśmy konkurencyjni.

Szóste miejsce w Barcelonie z czternastej pozycji na polach startowych. Nie był to zły wynik po trudnym piątku. Czy jesteś zadowolony z tego rezultatu i jak wygląda sytuacja z Twoją kontuzja w tej chwili?

Francesco Bagnaia: Nie jestem zadowolony z rezultatu, ponieważ to efekt mojego błędu. W piątek miałem probemy ze względu na warunki i był to mój błąd, że nie zaadaptowałem się do nich tylko zacząłem zmieniać ustawienia. W sobotę próbowaliśmy czegoś innego, ale to nie działało i w niedzielę postanowiłem wrócić do mojego standardowego motocykla, na którym byłem szybki w trakcie wyścigu. Nie w jego pierwszej części, ale już wiemy, że Suzuki i Yamaha były lepsze na tym etapie, ponieważ rozgrzali wcześniej przednie opony, co dla nas było nieco trudniejsze. Później na ostatnich okrążeniach odrobiłem bardzo dużo i na mecie straciłem do czołówki trzy sekundy, więc możemy być zadowoleni z wyścigu, ale nie z całego weekendu. Jeśli chodzi o moją nogę, to na tą chwilę na motocyklu jest w 100% sprawna, ale z pewnością w mniejszym stopniu podczas chodzenia.

Johann, po wzlotach i upadkach w 2019 świadomość, że będziesz na fabrycznym motocyklu w kolorach Pramaca w sezonie 2021. To niesamowity obrót spraw! Jak się z tym czujesz?

Johann Zarco: To dobre uczucie wiedzieć gdzie będzie się jeździć w przyszłym roku, przede wszystkim na zwycięskim motocyklu. Jestem pewny, że wciąż muszę nauczyć się wielu rzeczy na Ducati. W ostatni weekend wykonałem dobrą pracę, ale co oczywiste w niedzielę nie uzyskałem dobrego rezultatu. Wciąż muszę połączyć wszystko w jedną całość i wierzę, że jestem na dobrej drodze. Dzięki Ducati wszystkie rzeczy, które wykonuje w tym sezonie będą przydatne w następnym. Jestem także zadowolony z Pecco, który w tych kilku przejechanych wyścigach jasno pokazał, że należy mu się miejsce w zespole fabrycznym. Ja także uczynię krok do przodu, jeśli chodzi o motocykl, ponieważ otrzymam nowy, ale bardzo podobny sprzet na następny rok. Jestem szczęśliwy oraz w pełni zmotywowany, ponieważ w zeszłym roku w październiku nie byłem w dobrej sytuacji. Teraz wiem gdzie idę i dzięki temu mój cel jest jasny.

Jesteśmy przed Twoim domowym Grand Prix na torze Le Mans, z którego masz dobre wspomnienia. Czy presja walki o miejsce w zespole fabrycznym była rozpraszająca? Jesteś także kolejnym zawodnikiem, który potencjalnie leczy kontuzję, więc jak się czujesz przed GP Francji?

Johann Zarco: Uraz nadgarstka wykurował się bardzo szybko, ale więzadła wciąż dają o sobie znać, choć nie przeszkadza mi to podczas jazdy. Jednak w opinii fizjoterapeutów jest to zakłócające. Myślę jednak, że słabe rezultaty z ostatnich wyścigów nie są spowodowane nadgarstkiem. Tak jak powiedział Alex, kiedy masz kontuzję zazwyczaj powinieneś przerwać na kilka miesięcy, ale my nie możemy. Czuję się w porządku, ale wciąż mocno się z nim zmagam. Jeśli chodzi o GP Francji i presję, to myślę, że jest ona na Fabio, nie na mnie. Będziemy mieli 5000 ludzi w niedzielę i to da nam nieco dobrej energii. Zobaczymy jaka będzie pogoda, ale nie chcę rozmyślać za dużo i postaram się wypaść jak najlepiej.

Jorge, zanim porozmawiamy o weekendzie, który jest przed nami, musimy poznać Twoją reakcję, na to że będziesz zawodnikiem MotoGP. Dołączysz do siedzących tu gości, część z nich znasz i ścigałeś się z nimi w Moto3 i Moto2. Będziesz zawodnikiem zespołu Pramac Ducati, jak bardzo jesteś podekscytowany, że w końcu możesz to ogłosić?

Jorge Martin: Jestem bardzo podekscytowany. Po długiej karierze w końcu docieram do MotoGP. Ścigałem się z kilkoma z tych zawodników w przeszłości i znam ich bardzo dobrze. Czułem się całkiem silny w Moto2 i że jest to moment by awansować i myślę, że była to moja najlepsza opcja by być w MotoGP w przyszłym roku.

I oczywiście tak jak wszyscy wiemy, miałeś pozytywny wynik testu na COVID, co było niefortunne nie tylko dla Ciebie osobiście, ale także dla mistrzostw. Czy ta wiadomość o awansie do MotoGP nieco Cię zrelaksowała i pozwoli Ci cieszyć się swoimi ostatnimi sześcioma wyścigami w Moto2 z zespołem Ajo?

Jorge Martin: Tak, teraz czuję, że nie mam nic do stracenia. Będę starał się zwyciężyć lub być na podium w każdym wyścigu, ponieważ nie mam tej presji, że nie mogę popełnić błędu. Jeśli to zrobię to nie problem, ponieważ moja przyszłość jest określona. Myślę, że mam potencjał by wygrywać, oczywiście w mistrzostwach tracę 71 punktów do lidera, ale top 3 jest w moim zasięgu i postaram się je zdobyć.

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Aleksander Bala

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
119 zapytań w 0,382 sek