Pol Espargaro nie zaakceptowany przez Ducati w WSBK
Pol Espargaro próbował zapewnić sobie miejsce w World Superbike, jednak jego propozycja nie spotkała się z akceptacją zespołu Ducati. Według doniesień, Hiszpan zaproponował, aby to właśnie on w przyszłym sezonie został partnerem Nicolo Bulegi, lidera zespołu i obecnego wicemistrza mistrza świata, który ma już podpisany kontrakt na sezon 2026.
Zespół ogłosił oficjalnie, że Alvaro Bautista odejdzie, a jego miejsce zajmie Iker Lecuona, dotychczas związany z Hondą. Wybór padł na młodszego rodaka Espargaro, o dziewięć lat młodszego, który w oczach włoskiego producenta ma większy potencjał na przyszłość. Gdyby jednak plan Pola się powiódł, moglibyśmy oglądać duet Bulega–Espargaro, co z pewnością przyciągnęłoby uwagę kibiców i mediów.
Kariera Espargaro od kilku lat znajduje się na zakręcie. Powodem były poważne obrażenia, jakich doznał podczas pierwszej rundy MotoGP w Portimao w 2023 roku. Po długiej rekonwalescencji Hiszpan utracił swoje miejsce w zespole Tech3 KTM, a jego miejsce w sezonie 2024 zajął Pedro Acosta. Sam Espargaro został testerem dla producenta z Mattighofen, co nie oznaczało jednak całkowitego końca jego przygody z wyścigami.
Jednocześnie coraz częściej pojawiał się w roli komentatora i eksperta telewizyjnego dla hiszpańskiej stacji DAZN, zyskując sympatię widzów dzięki otwartości i bezpośredniości. W międzyczasie wciąż pozostawał w rytmie wyścigowym – w dwóch rundach MotoGP pełnił rolę zastępcy za Mavericka Viñalesa, a w ostatnim występie na torze Balaton Park zajął ósme miejsce. To dowód, że wciąż potrafi rywalizować na wysokim poziomie.
Sam zainteresowany wielokrotnie podkreślał, że nie uważa się za emeryta. W rozmowie z Autosport powiedział: „Czasami ludzie pytają mnie, czy żałuję przejścia na emeryturę. Nie, nie żałuję, bo nigdy nie przeszedłem na emeryturę! W rzeczywistości wciąż się ścigam i chcę dalej się ścigać. Nie odszedłem – zmusiła mnie do tego sytuacja życiowa. Miałem wypadek, poważnie się poturbowałem, musiałem się wyleczyć i nie byłem w stanie być zawodnikiem MotoGP. Ale to nie była emerytura – chciałem nadal się ścigać i chcę rywalizować dalej. [Rywalizacja] to jest to, co robię, kiedy wsiadam na motocykl i pojawiają się wyniki. Myśl, że odszedłem, nie jest prawdziwa. Wciąż się ścigam.”
Źródło: GPOne.com, crash.net, Autosport.com, DAZN




Raczej obstawiam, że to jednak koniec kariery i będzie wyskakiwał jak Dani.
Zastępstwo było oczywiście na obiekcie Balaton Park a nie Hungaroring :). Poprawcie:).