Home / Moto2 / Moto3 / GP Ameryk: Zwycięstwo Guevary w kuriozalnym wyścigu Moto3! Foggia coraz bliżej Acosty

GP Ameryk: Zwycięstwo Guevary w kuriozalnym wyścigu Moto3! Foggia coraz bliżej Acosty

W nieprawdopodobnym wyścigu GP Ameryk po pierwsze w karierze zwycięstwo sięgnął Izan Guevara. Co ciekawe, prowadzący wyścig mistrz świata juniorów Moto3 na trzy okrążenia przed metą musiał wycofać się z powodu awarii technicznej motocykla. Kółko później doszło jednak do zbiorowej wywrotki z udziałem Pedro Acosty, Jeremy’ego Alcoby i Andrei Migno wyścig został jednak przerwany. Rywalizacji nie wznowiono, w związku z czym za właściwe uznano wyniki sprzed okrążenia. Podium dopełnili Dennis Foggia i John McPhee. Pedro Acosta ostatecznie został sklasyfikowany na ósmym miejscu, w związku z czym kierowca Leopard Racing odrobił kolejne punkty do Hiszpana.

W wyścigu nie wystartowali niedysponowani po wywrotkach Sergio Garcia i Gabriel Rodrigo. Z pole position startował Jaume Masia. Hiszpan stracił prowadzenie po starcie, jednak odzyskał go po tym, jak Xavier Artigas i Izan Guevara pojechali zbyt szeroko w pierwszym zakręcie. Za czołową trójką znajdowali się Jeremy Alcoba, Tatsuki Suzuki, Dennis Foggia, Deniz Oncu, Andrea Migno, Darryn Binder i zamykający czołową dziesiątkę Filip Salac. Dopiero z piętnastej lokaty startował Pedro Acosta i na tej też pozycji pozostawał.

Czołowa czwórka odjechała od reszty stawki. Prowadzący Artigas popełnił jednak falstart, w związku z czym otrzymał karę „double long lap”. Razem z kierowcą Leopard Racing jechali Guevara, Masia i Alcoba. 0,7 sekundy z nimi znajdował się Foggia, który prowadził grupę pościgową. Za Włochem jechali Migno, Binder, John McPhee, Suzuki i Stefano Nepa, który zamykał pierwszą dziesiątkę. Na jedenaste miejsce awansował Acosta.

Artigas po wykonaniu pierwszej kary spadł za Acostę. Szybko jednak uporał się z liderem tabeli, a następnie z Nepą i Suzukim. Najszybsze okrążenie uzyskał Foggia, który próbował zniwelować stratę do prowadzącej trójki – Guevary, Masii i Alcoby. Za kierowcą Leopard Racing jechali Oncu, Migno, McPhee i Binder. Karę „long-lap” otrzymał Adrian Fernandez.

Artigas uzyskał najlepszy czas okrążenia. Hiszpan awansował na dziewiątą lokatę, jednak po wykonaniu kolejnej kary spadł na piętnaste miejsce. Foggia zniwelował stratę do czołowej trójki do 0,3 sekundy, w związku z czym był już praktycznie tuż za nimi. Za Włochem znajdowali się Oncu, Migno, McPhee, Binder i Suzuki. Czołową dziesiątkę zamykał Acosta.

Na dwanaście okrążeń przed metą Guevara zyskał nieco dystansu na resztą stawki. Na drugie miejsce awansował Foggia, natomiast na trzecie McPhee. Czwartą lokatę zajmował Masia przed Oncu, Alcobą i Binderem. Na ósmej pozycji jechał Acosta, natomiast czołową dziesiątkę dopełniali Nepa i Migno. Na czternastej lokacie znajdował się Artigas, przed którym jechali jeszcze Suzuki, Romano Fenati i Ayumi Sasaki. Tymczasem wywrotkę „jedenastce” zaliczył Filip Salac. W pierwszym zakręcie natomiast „na deskach” wylądował Niccolo Antonelli.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Na dziesięć kółek przed metą wywieszono czerwoną flagę w związku ze zbyt długą interwencją medyczną. Salac został bowiem ściągnięty z toru na noszach i zabrany do centrum medycznego.

Wyścig został skrócony do pięciu okrążeń i ustawienie na starcie ustalono na podstawie układu sił na okrążeniu numer siedem. W związku z tym pole position startował Guevara. Mistrz świata juniorów Moto3 utrzymał prowadzenie po starcie. Za nim w pierwszy zakręt wjechali Oncu, McPhee i Foggia. Kolejne pozycje zajmowali Binder, Masia, Acosta i Migno. Czołową dziesiątkę zamykali Alcoba i Suzuki. Na jedenastym miejscu jechał Artigas, który wyprzedzał Sasakiego, Fenatiego, Antonelliego i będącego na piętnastej lokacie Nepę. Problemy na starcie miał Yuki Kunii, którego motocykl został ściągnięty do boksów. Wywrotkę w osiemnastym zakręcie zaliczył Adrian Fernandez, który miał kontakt z Maximilianem Koflerem.

Na cztery kółka przed metą nadal prowadził Guevara. Hiszpan wyjechał jednak z toru w zakręcie dwunastym. Początkowo wydawało się, że popełnił błąd. Chwilę później wszystko było jednak jasne – u Hiszpana doszło do problemów technicznych. W związku z tym zdarzeniem na czoło stawki awansowali kierowcy Petronasa, którzy walczyli z Oncu, Foggią i Masią. Siódme miejsce zajmował Alcoba, który wyprzedzał Suzukiego, Migno i Suzukiego. Na jedenaste miejsce spadł Acosta.

Na trzy okrążenia przed metą prowadził McPhee przed Binderem i Masią. Na najdłuższej prostej, między zakrętami numer 11 i 12, doszło do zbiorowej wywrotki. Alcoba otarł się o Oncu, w efekcie czego upadł. Na jego motocykl najechali Migno i Acosta, w konsekwencji czego cała trójka zaliczyła wywrotki. Na szczęście wszyscy zawodnicy zdołali zejść z toru i wrócić do boksów o własnych siłach. Sędziowie momentalnie po raz drugi przerwali rywalizację i czekaliśmy na decyzję co do ostatecznych rozstrzygnięć.

Ostatecznie podjęto decyzję o zakończeniu rywalizacji. Uznano wyniki sprzed okrążenia, w związku z czym zwycięzcą wyścigu został… Izan Guevara, który jeszcze kilka chwil wcześniej nie krył frustracji spowodowanej awarią motocykla. Podium dopełnili Foggia i McPhee. Kolejne pozycje zajęli Masia, Oncu i Alcoba. Ósme miejsce zajął Acosta, w związku z czym Włoch odrobił kolejne punkty do Hiszpana.

Kliknij, aby pominąć reklamy
Wyniki wyścigu
POS RIDER NAT TEAM BIKE TIME
1 Izan Guevara SPA Solunion GASGAS Aspar Team (GASGAS) 15m 57.747s
2 Dennis Foggia ITA Leopard Racing (Honda) 15m 58.132s
3 John McPhee GBR Petronas Sprinta Racing (Honda) 15m 58.246s
4 Jaume Masia SPA Red Bull KTM Ajo (KTM) 15m 58.453s
5 Deniz Öncü TUR Red Bull KTM Tech 3 (KTM) 15m 59.013s
6 Jeremy Alcoba SPA Indonesian Racing Gresini Moto3 (Honda) 15m 59.018s
7 Darryn Binder RSA Petronas Sprinta Racing (Honda) 15m 59.138s
8 Pedro Acosta SPA Red Bull KTM Ajo (KTM) 15m 59.290s
9 Tatsuki Suzuki JPN SIC58 Squadra Corse (Honda) 15m 59.567s
10 Andrea Migno ITA Rivacold Snipers Team (Honda) 16m 0.227s
11 Stefano Nepa ITA BOE Owlride (KTM) 16m 0.430s
12 Romano Fenati ITA Sterilgarda Max Racing Team (Husqvarna) 16m 1.004s
13 Ayumu Sasaki JPN Red Bull KTM Tech 3 (KTM) 16m 1.239s
14 Xavier Artigas SPA Leopard Racing (Honda) 16m 1.399s
15 Niccolò Antonelli ITA Avintia VR46 (KTM) 16m 3.833s
16 Lorenzo Fellon FRA SIC58 Squadra Corse (Honda) 16m 6.691s
17 Maximilian Kofler AUT CIP Green Power (KTM) 16m 7.276s
18 Carlos Tatay SPA Avintia Esponsorama Moto3 (KTM) 16m 7.724s
19 Alberto Surra ITA Rivacold Snipers Team (Honda) 16m 7.877s
20 Riccardo Rossi ITA BOE Owlride (KTM) 16m 8.283s
21 Adrian Fernandez SPA Sterilgarda Max Racing Team (Husqvarna) 16m 11.854s
22 Ryusei Yamanaka JPN CarXpert PruestelGP (KTM) 16m 11.975s
23 Kaito Toba JPN CIP Green Power (KTM) 16m 12.384s
24 Andi Farid Izdihar INA Honda Team Asia (Honda) 16m 12.541s
25 Yuki Kunii JPN Honda Team Asia (Honda) 16m 12.715s
Filip Salac CZE CarXpert PruestelGP (KTM) DNF

Źródło: www.crash.net

AUTOR: Mefisto

komentarze 4

  1. Na wstępie zaznaczę, że chyba przed żadnym wyścigiem w całym moim kibicowskim życiu tak się nie bałem.
    Nikt nie zginął, choć było blisko. Bez nowego asfaltu nie chcę więcej widzieć tu GP.
    A teraz co do dzwona. Nie zamierzam się pastwić nad Oncu, bo szczerze wątpię, czy to było intencjonalne. Przede wszystkim puszczenie całej tej bandy na taki sprint było tak ryzykowne, jak próba zjedzenia baraniny na ostrym i grubym. A może i jeszcze bardziej. Tu przydałyby się zmiany, bo takie sprinty w tej klasie to proszenie się o śmierć. Tyle, że nie swoją, a zawodników.
    Czy te wyniki mają sens regulaminowo? Raczej nie. Czy są w dobrym guście? Absolutnie tak, bo nikt nie zasłużył na to bardziej od Izana

    • Guevara zasłużył tym, że miał awarię na dużo przed wypadkiem? Wg mnie decyzja jest śmieszna, a klasyfikacja powinna być wzięta z początku okrążenia na którym wydarzył się wypadek.

  2. Wypadek masakra. Dobrze, że wszyscy cali. Oncu pewnie dostanie jakaś dużą karę. To było zbyt niebezpieczny manewr, a sędziowie już poznali jego temperament. Zbyt gorąca głowa. Dobrze, że się nie przewrócił i nie spotkał Alcoby bo mogłoby być gorąco. Wyniki trochę dziwne. Najwiecej na tym stracił Binder bo restart miał naprawdę dobry. No i Guevara z piekła do nieba :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
175 zapytań w 0,516 sek