Home / Gry / MotoGP 20 – krok w stronę symulacji. Recenzja gry

MotoGP 20 – krok w stronę symulacji. Recenzja gry

MotoGP 19 było ogromnym krokiem naprzód w serii najpopularniejszych gier motocyklowych, dlatego oczekiwania wobec nadchodzącej okrągłej dwudziestki były bardzo duże. Czy włoskie studio Milestone podołało wyzwaniu?

MotoGP 20 to ósma odsłona popularnej serii wyścigowej na oficjalnej licencji Motocyklowych Mistrzostw Świata, produkowana przez włoskie studio Milestone nieprzerwanie od 2013 roku. Producent gry robi w ostatnich latach ogromne postępy, gra jest rozwijana w coraz lepszym kierunku i z każdym kolejnym rokiem podnosi poprzeczkę. Jakie zmiany wprowadziło studio w najnowszej odsłonie?

Przede wszystkim zacznijmy od podstaw. Niezmiennie na graczy czeka kilka klasycznych trybów rozgrywki takich jak kariera, szybki wyścig, czasówki, wyścigi w trybie wieloosobowym i tryb historyczny. Zdecydowanie największą metamorfozę przeszedł tryb kariery w którym będziemy próbowali sięgnąć stworzonym przez nas zawodnikiem po tytuł Mistrza Świata MotoGP.

Tym razem nie weźmiemy udziału w Red Bull Rookies Cup. Swoją wyścigową przygodę rozpoczniemy od kategorii Moto3, następnie awansujemy do Moto2 i ostatecznie do klasy królewskiej. W grze zabraknie również kategorii Moto-E, ale nie wykluczałbym jej pojawienia się w formie jakiegoś płatnego dodatku. W karierze pojawił się za to zupełnie nowy rozbudowany tryb menadżerski. Podobnie jak w 19, nadal będziemy rozwijali motocykl wykonując określone zadania w trakcie treningów podczas danej rundy, ale teraz dzięki skompletowaniu odpowiedniej załogi będziemy mogli dokonać tego również poza torem. Pracownicy których możemy zatrudnić mają swoje lepsze i słabsze cechy. Jedni lepiej rozwijają motocykl, inni zdobywają więcej kredytów, jeszcze inni znają się lepiej na szukaniu odpowiednich kontraktów dla naszego zawodnika. To od nas zależy czy nastawimy się konkretnie na jedno działanie, czy spróbujemy znaleźć złoty środek. Pamiętajmy jednak, że utrzymanie pracowników kosztuje, więc trzeba również uważać, aby team nie był przepełniony! Te zmiany sprawiły, że można się poczuć jak w prawdziwym zespole wyścigowym. Na koniec smaczek dla fanów MotoGP – w grze dostępny jest tor KymiRing i jest naprawdę świetny!

Przejdźmy jednak do tego co gracze lubią w grach wyścigowych chyba najbardziej – model jazdy. Wygląda na to, że tym razem Milestone poszedł w stronę symulacji. Motocykl prowadzi się nieco trudniej, a na hamowaniach wybacza znacznie mniej błędów. W MotoGP 20 już nie przejdzie maksymalne wciśnięcie przycisku odpowiadającego za hamowanie bez żadnych konsekwencji. Motocykl momentalnie stanie na przednim kole, a przy wysokich prędkościach bardzo ciężko się z tego wybronić. W MotoGP 20 trzeba obsługiwać kontroler z dużo większym wyczuciem. To zmiana na duży plus. Na początku czujemy ogromne wyzwanie, ale gdy już opanujemy model jazdy, da nam on niesamowitą satysfakcję. Kolejną fenomenalną nowością jest asymetryczne zużycie opon oraz…. zużycie paliwa! Tyle lat gracze czekali na taką funkcję, która już od bardzo dawna gościła w wielu innych grach wyścigowych, jak choćby w F1.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Obie te funkcje działają bardzo dobrze i wprowadzają strategiczne podejście do wyścigu, zwłaszcza że zużycie opon i paliwa można kontrolować poprzez dodatkową opcję poziomu „map”. Już w pierwszym wyścigu kategorii Moto3 (Jazda na Losail w dzień!) musiałem zatrzymać motocykl na poboczu na ostatnim okrążeniu z powodu braku paliwa, kończąc zmagania bez punktów. Wlałem go za mało do zbiornika, ustawiłem mapę na wysokie zużycie, zwiększając osiągi i gdy na koniec okazało się, że wyścigu nie ukończyłem z powodu tak prostego błędu, nie czułem zawodu. To było coś ekstra! Naprawdę mocny powiew świeżości.

Tryb Multiplayer niewiele się różni od poprzednich odsłon. Nadal w lobby może zmieścić się jedynie 12 graczy jednocześnie, z czego przy pełnej dwunastce mogą pojawić się problemy ze stabilnością serwera. W grze nie ma obecnie zakładki „eSport”, ale podejrzewam że pojawi się w okolicach sezonu 2021. Mamy za to bardzo fajny tryb historyczny w którym odbędziemy sentymentalną podróż do najbardziej emocjonujących chwil Motocyklowych Mistrzostw Świata. Gracze nadal mogą projektować swoje kaski, naklejki oraz malowania motocykli, a następnie dzielić się nimi w sieci. Jeśli tylko ktoś jest kreatywny i potrafi spędzić cały dzień w edytorze, może zdziałać prawdziwe cuda!

MotoGP 20 ma bardzo ładną grafikę, a w trybie fotograficznym wygląda wręcz obłędnie, ale ubolewam nad tym, że nadal musimy wybierać pomiędzy lepszą rozdzielczością, a większą liczbą klatek na sekundę. To dziwne, że w dzisiejszych czasach chyba tylko Milestone nie potrafi jeszcze tego połączyć… Niestety gra ma pewne problemy z optymalizacją. Nie na wszystkich torach się tak dzieje, ale nawet na PlayStation 4 Pro, gra potrafiła się intensywnie zacinać na przykład na torze w Texasie, uniemożliwiając komfortową rozgrywkę. Wydaje mi się że w niektórych miejscach dźwięk nieco się spóźnia względem tego co dzieje się na ekranie, ale nie jest to aż tak mocno zauważalne. Miejmy nadzieję, że problemy zostaną szybko wyeliminowane wraz z nadejściem najbliższego patcha. Interface również uległ nieco zmianie.

Dla fanów manualnej skrzyni biegów mam złe wieści – pasek obrotów silnika jest mało czytelny. Czerwona końcówka nieznacznie się podświetla gdy dochodzimy do „odcięcia”. Gdyby nie dźwięk który ratuje sytuację, można byłoby przegapić kilka dobrych momentów na zmianę biegu. Sztuczna inteligencja została nieco rozwinięta względem poprzedniej części gry. AI miewa bardzo fajne zachowania, jest w stanie zaatakować w ryzykowny sposób, ale też potrafi przy tym popełnić błąd i zabrać nas z toru (świetna kamera podczas upadku). Jazda z komputerem daje satysfakcję!

Jaki zatem jest werdykt? Czy Milestone spełniło oczekiwania graczy? Jestem przekonany, że tak. Dostaliśmy kilka naprawdę dobrych nowości, które bardzo uatrakcyjniają rozgrywkę, model jazdy stał się jeszcze bardziej wymagający, same plusy. Drobne wpadki techniczne psują nieco ogólny obraz gry, ale wierzę że producent jest w stanie je szybko wyeliminować. MotoGP 20 to bardzo dobra część przy której mogą się świetnie bawić zarówno wyjadacze jak i „niedzielni” gracze oczekujący odrobiny rozrywki.

Ocena 8/10

+ Bardziej wymagający model jazdy, satysfakcjonujący moment hamowania
+ Rozbudowany tryb menadżerski
+ Ładna grafika, zwłaszcza w trybie fotograficznym
+ Poprawiony system Neural AI
+ Asymetryczne zużycie opon
+ Zużycie paliwa (nareszcie!)
+ Tryb historyczny
+ 60 klatek na sekundę na konsoli PS4 Pro

Żeby mieć 60 klatek na sekundę trzeba zrezygnować z lepszej rozdzielczości…
Problemy z optymalizacją, inne drobne błędy techniczne
Brak ruchomych składów podobnie jak w F1. Kto by nie chciał zobaczyć Marqueza albo Rossiego na innych maszynach?
Brak Moto-E

AUTOR: Gucio1846

komentarzy 11

  1. A za niedługo ma zostać wydane F1 2020, w którym to będzie można prowadzić 11. zespół w stawce i już wiadomo że będzie możliwość zatrudnienia drugiego kierowcy. Pomijając już czy byłby to ktoś fikcyjny czy też angażowanie kogoś z F2 to ja jestem ciekaw gdyby taką opcję dodać również do (kolejnej odsłony?) MotoGP – w sensie że będąc w Moto2 angażujesz kogoś z Moto3, a potem będąc w MotoGP bierzesz kogoś z Moto2 do swojego teamu.
    A dodając do tego rotacje między zespołami jak w F1 2019… :)

  2. Grałem i dalej jeśli chodzi o fizykę jazdy jest to mile świetlne za GP Bikes

  3. moim zdaniem super , moze inna niż inne gry ale też fajna , nie jest najgorsza napwno motogp 14 bylo gorsze od tego

  4. Zrobiłem odcinek premierowy na kanale Youtube https://www.youtube.com/watch?v=tLYhprzOTS4

  5. Witam , spoko recenzja Paweł.
    Sam też planuję zrobić własną recenzję dla kolegów z POLSKIEJ LIGI MOTOGP .
    Nie rozumiem, dla czego nie ma MotoE ?
    Kosmetycznie podkręcili możliwości gry jaką można uzyskać na aktualnym silniku gry .
    Na GTX 1050Ti 4GB, działa dobrze gra, więc chwalę za optymalizację na teraz.
    Po 5 minutach , powiem że jest dobrze.
    Gram na steam z imienia i nazwiska, oczekuję czystej rywalizacji.
    Powodzenia wszystkim :)
    Tym konsolowcom też z imienia na K,M,X,Y,Z :p

  6. kolejny bubel od milestone

  7. Ostatnie fajne MotoGP to 17 ;) można było mieć własny zespół i sobie go rozwijać. Bez tego gra nie ma żadnej wartości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
129 zapytań w 0,506 sek