Home / MotoGP / Davide Tardozzi zadowolony z przebiegu testów w Jerez

Davide Tardozzi zadowolony z przebiegu testów w Jerez

Davide Tardozzi

Menedżer zespołu Ducati, DavideTardozzi, jest zadowolony z ostatnich testów w tym roku, jakie zostały przeprowadzone na hiszpańskim torze Jerez de la Frontera. Aż ośmiu zawodników dosiadających motocykle włoskiego producenta pracował ona jedno konto.

Fabryczny zespół Ducati dołączył do Avintii, Aspara i Pramac Racing dzień później i mógł wykorzystać zebrane doświadczenie. Tardozzi chwalił pracę wszystkich czterech zespołów, które pracowały nad dostosowaniem zarówno elektroniki, jak i oponn, do przyszłorocznego Desmosedici GP. Zwrócił szczególną uwagę na nowy nabytek Pramaca, Brytyjczyka Scott’a Reddinga, który w jednej z sesji uzyskał najlepszy czas.

Z uśmiechem na ustach powiedział: – ,,Wydaje się, że nasz Ducat sprawuje się bardzo dobrze. Nasze zespoły satelickie zrobiły dobrą robotę, dzięki czemu oprogramowanie spisuje się na tym etapie prac dość dobrze. Musimy poprawiać się krok po kroku. Będziemy kontynuować pracę na torze podczas testów zimowych. Jesteśmy naprawdę zadowoleni z faktu, że raporty z podrzędnych ekip są pozytywne. Jesteśmy również szczęśliwi z tego, że wszyscy byli w stanie sobie pomóc nawzajem”.

Włoch był zadowolony z pracy zespołów i nie interesował się czasami okrążeń. Cieszy go jednak fakt, że pomimo braku ambicji ze strony Andrei Iannone do kręcenia świetnych czasów, On był w stanie trzymać dobre tempo: – ,,Jesteśmy tutaj nie po to, by kręcić rekordy toru, lecz po to, aby pracować nad poprawą maszyny. Myślę jednak, że szczególnie Iannone był zdolny do kręcenia dobrych czasów. Kiedy nadszedł czas na nowe opony, powiedział [„Nie dbam teraz o czasy. Dbamy o to, by jak najlepiej wykonać naszą pracę i jesteśmy z tego powodu szczęśliwi”]”.

Zarówno Anglik Scott Redding, jak i Irlandczyk Eugene Laverty, dopiero uczyli się motocykla bolońskiego producenta, gdyż w tym roku korzystali z maszyn Hondy. Francuz Loris Baz z kolei ścigał się na pakiecie Yamaha Forward. Tardozzi stwierdził, iż cieszy się z faktu, że wszyscy kierowcy z obozu Ducati współpracowali wspólnie na jeden cel – poprawę Desmosedici GP: – ,,Współpracujemy z kilkoma zawodnikami. Nie pracujemy tylko z naszymi kierowcami. Teraz ważne jest poprawienie maszyny, gdyż jest to wspólne dobro. Jeśli więc ktoś z zewnątrz nam pomaga, to jest to z pewnością mile widziane. Szczególnie jeśli spojrzy się na fakt, kto zrobił najlepszy czas” – i tu wskazuje na Reddinga.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Tardozzi ma świadomość, że wspólna praca wszystkich zawodników Ducati im pomoże, jednak nie oczekuje, by ta sytuacja dała im jakąś szczególną przewagę: – ,,Myślę, że po następnych 3-9 dniach testów Honda i Yamaha wraz ze swoimi fantastycznymi zawodnikami rozwiążą swoje problemy, więc nie uważam, by to, co robimy, dało nam jakąś szczególną przewagę. Myślę jednak, że współpraca wszystkich zawodników ułatwia nam pracę nad nowym oprogramowaniem. I będziemy chcieli sukcesywnie zmierzać w kierunku dalszej poprawy”.

Jak już zostało wyżej wspomniane, Davide szczególnie chwalił Brytyjczyka Scott’a Redding’a, który mimo iż debiutuje na Ducacie, bardzo szybko dostosował się do opon Michelin i jest w stanie kontrolować na nich motocykl: – ,,Jesteśmy szczególnie zadowoleni ze Scott’a, ponieważ szybko odnalazł się na naszej maszynie oraz w naszej rodzinie i dobrze się z nami czuje. Znalazł to, co chciał i powinien, aby pracować na swoim najwyższym poziomie. To z pewnością nie będzie dla niego łatwy rok. Nie oczekujemy od Niego zbyt wiele, ale spodziewamy się, że znacznie poprawi się w porównaniu do sezonu 2015. Jego talent i poziom umiejętności na to pozwalają”.

Włoch zaznacza przy tym, iż każdy zawodnik jeżdżący na maszynie bolońskiej marki, jest dla nich bardzo cenny, gdyż taka jest ich filozofia pracy: – ,,Każdy zawodnik, który jeździ na Ducati, jest nasz. Scott ma bezpośredni kontrakt z Nami. Wprawdzie jest w Pramac Ducati, ale ma kontrakt z Nami, więc możemy go uznać za naszego. Mamy dwóch kierowców fabrycznych, ale obok nich także innych, będących dla nas wsparciem. Scott jest jednym z naszych zawodników i Gigi dba także o Niego. On szczególnie przywiązuje do tego uwagę. To nasz sposób pracy. W Ducati mamy taką postawę. Wszyscy zawodnicy dobrze się u nas czują i to jest pozytywne. Jesteśmy absolutnie pewni siebie i dostarczamy zawodnikom wszystko, co potrzebują, a nie tylko to, o co proszą. Cokolwiek chcą, dla nas przyjemnością jest zrealizować ich prośbę”.

Menedżer Ducati wspomniał także o Laverty’m i jest mu przykro, że ten doznał kontuzji: – ,,Jest nam naprawdę przykro z powodu jego wypadku, bo wczoraj spisywał się całkiem nieźle. Wykręcił czas 1.40.4 sekundy i szkoda, ze nie może mieć pięknego ślubu. Przystąpi do niego z ramieniem w gipsie. W każdym razie Eugene to facet, do którego mamy zaufanie. Gigi pracował z Nim w Aprilii w MŚ Superbike’ów. Zawsze powtarzał, iż w pewnym sensie szkoda mu było, że nie ma mistrzostwa. Prawdopodobnie żałował niektórych problemów z motocyklem, które zatrzymały go w drodze po tytuł”.

Wobec Niego także nie będą mieć wygórowanych oczekiwań: – ,,Uważamy, że ciężko będzie mu wykonać lepszą robotę, niż w 2015 roku. Naszym celem jest sprawdzenie, jak Ci zawodnicy przestawią się z innego motocykla na nasz. Jeżeli szybko staną się konkurencyjni, będzie to dla nas sukces. Jeśli tak się stanie, będzie to także oznaczać, że motocykl Ducati nie jest zły”.

W przyszłym sezonie oprócz fabrycznej ekipy włoskiego producenta na starcie pojawi się także Pramac Racing, Aspar MotoGP Team i Avintia Racing. Główną ekipę ponownie będzie reprezentować duet Andreów – Dovizioso i Iannone. W Pramac u boku Reddinga drugi sezon ścigać się będzie Włoch Danilo Petrucci. Anglik zastąpił w zespole Kolumbijczyka Yonny’ego Hernandeza, który przejdzie z kolei do Aspara i tam partnerować będzie Laverty’emu. W Avintii wraz z Hiszpanem Hectorem Barberą jeździć będzie Francuz Loris Baz.

źródło: www.crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

AUTOR: Mefisto

Zdjęcie profilowe Mefisto

komentarze 2

  1. Cieszy, że wreszcie Ducati, poza zespołem fabrycznym, jest postrzegane, jako prawdziwa maszyna wyścigowa, taka, z którą możesz wywalczyć naprawdę sensowne wyniki, wszystko pomimo powiększającej się stawki.

  2. Zdjęcie profilowe Andy

    Mysle,ze teraz jak cofneli Honde i Yamahe o kilka lat,maja szanse nawiazac walke.Normalnie zygac sie chce.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
79 zapytań w 0,703 sek
Zamknij
Zapraszamy na nasz Fanpage!