Home / Inne / Ducati chce pomóc Spiesowi wrócić do wyścigów. „Ben to nasz przyjaciel”

Ducati chce pomóc Spiesowi wrócić do wyścigów. „Ben to nasz przyjaciel”

Dyrektor sportowy Paolo Ciabatti przyznał w wywiadzie dla crash.net, że z chęcią pomógłby powrócić do ścigania Benowi Spiesowi, byłemu mistrzowi świata World Superbike i zwycięzcy wyścigu MotoGP w barwach fabrycznej Yamahy. Amerykanin był zmuszony odejść z MotoGP z powodu serii kontuzji, gdy startował już na Ducati. Sam zawodnik za pośrednictwem portali społecznościowych zapowiadał, że wraca do rywalizacji. Na razie wziął udział w zawodach enduro, jednak mówi się, że już niedługo możemy go zobaczyć w serii MotoAmerica.

Ciabatti wyjaśnił, że marki Ducati nie stać na stworzenie od podstaw programu wyścigowego w Stanach Zjednoczonych. Włoska ekipa niegdyś miała w stawce AMA silną reprezentację, jednak sytuacja bardzo się zmieniła. „Słyszałem od ludzi, że próbują stworzyć pakiet do MotoAmerica. Tyle wiem.” – powiedział dyrektor. „Powiedzieliśmy, że jeśli tylko będziemy wiedzieć odpowiednio wcześniej, możemy dostarczyć sprzęt na poziomie World Superbike, z modyfikacjami koniecznymi do MotoAmerica. To wciąż bardziej pomysł, niż realny projekt.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Osobiście mówiąc, byłoby to świetne, ponieważ Ben to przyjaciel. To wciąż świetny zawodnik, ale nie rozmawiałem z nim. Słyszałem jedynie od jednego z naszych zespołów zależnych, że razem z grupą ludzi ma jakiś plan. Nie wspominali na razie o Spiesie. Słyszałem też, co pisał w mediach społecznościowych. Wiem, że Ben chciałby w jakiś sposób wrócić do jakiejś formy ścigania, prawdopodobnie w Stanach Zjednoczonych. Jeśli chodzi o nas, to musimy poczekać i zobaczyć jak będzie. Ducati nie ma budżetu na wejście w rywalizację w Stanach. Tak samo jak zespoły zależne.”

„Musiałoby się to więc stać poprzez prywatnych sponsorów. Oczywiście my bylibyśmy szczęśliwi, mogąc dostarczyć sprzęt. Musiałby jednak zostać opłacony, nie możemy robić tego za darmo. Oczywiście, obecność (w USA) zawsze jest dobra. Ducati było w AMA przez wiele sezonów. Nie jesteśmy tak wielką marką jak japońskie firmy. Nie sprzedajemy tyle motocykli, aby fundować programy w krajowych mistrzostwach. Jesteśmy szczęśliwi, mając takich partnerów jak Paul Bird w Wielkiej Brytanii, bo dzięki niemu i brytyjskiemu oddziałowi Ducati możemy odnosić sukcesy. Aby iść do przodu w Stanach Zjednoczonych, potrzebowalibyśmy podobnego układu.” – zakończył Paolo Ciabatti.

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 10

  1. Świetne wiadomości. Mimo wszystko uważam, że Suzuki i Yamaha więcej zawdzięczają Benowi i to któraś z tych marek mogłaby pomóc wrócić Spiesowi do ścigania.

    • Yamaha, po tym jak go kopnęła w tyłek? Raczej nie.

      • Wolę nie pamiętać ostatnich dwóch sezonów Bena w MotoGP. Wolę pamiętać rok 2009 kiedy to Ben skopał tyłki wszystkim w WSBK na R1, która wcale nie była wówczas sprzętem mającym zadatki na mistrzowski motocykl.

        Zresztą, osobiście żałuję, że Ben przeszedł do MotoGP. Bardziej pasował do serii Superbike i mógł stać się na lata dominatorem tej klasy. Ale nie dało się inaczej, utalentowany Amerykanin był dla serii MotoGP zbyt łakomym kąskiem. Wiem, gdybanie, ale to jak potoczyła się do tej pory historia Bena w MotoGP jest dla mnie największym ciosem jeśli chodzi o wyścigi motocyklowe wszelkiej maści.

      • Ja pomimo wszystko uważam, że jego przygoda w MotoGp była całkiem udana – do pewnego momentu. A nawet jeśli w trzecim pełnym sezonie coś zaczęło się sypać, to nie ze względu na brak umiejętności. Wiadomo że był na straconej pozycji w przypadku powrotu Rossiego, a jego problemy zdrowotne pozwoliły Yamasze zrobić z niego kozła ofiarnego.
        Mógł osiągnąć więcej w MotoGp, ale też mogłoby być tak jak piszesz i zostałby dominatorem w WSBK, bo był w innej lidze niż reszta zawodników.

        Fajnie gdyby coś z tej współpracy z Ducati wyszło i np. za 2 sezony wystartowałby z dziką kartą w Austin na Desmo. Byłaby z tego fajna historia.
        Bo Yamaha spisała go dawno na straty, więc tu sentymentów bym nie oczekiwał.

  2. O Boże :-(((((
    Ben Spies to już pieśń z przeszłości. Czy już naprawdę nie można postawić na kogoś młodszego ???

    • Po pierwsze. Zostaw Bena w spokoju, jego życiorys zasługuje na więcej niż patrzenie mu w metrykę. To prawdziwy wojownik, a nie taki farbowany pyszałek jak Iannone czy Miller (co do pierwszego już nie mam złudzeń, Jackowi daję jeszcze szansę na to, że nabierze rozumu i przestanie buraczyć).

      Po drugie. Widzisz gdziekolwiek w artykule, że chodzi o MotoGP czy WSBK? Nawet w Ameryce chcesz ustawiać kto ma prawo a kto nie do tego by jeździć?

      Po trzecie. Bardzo sobie cenię konsekwencję intelektualną i jakoś nie mogę sobie tego ułożyć, że chcesz wciskać do MotoGP młodych i „utalentowanych” zawodników wyrzucając z serii wszystkich, którzy są według Ciebie za starzy, ale największego weterana serii Rossiego wysławiasz pod niebiosa. Millera, który zrobił dokładnie to do czego nawołujesz, czyli skok z Moto3 do MotoGP też chcesz się pozbyć bo sobie rzekomo nie radzi.
      W sumie to może i rozumiem, bo to nie wynika z obserwacji rzeczywistości i jej analizy, a ze zwykłego chciejstwa.

      • KRocket:

        ad.1/ życiorys Bena – nawet przez myśl mi nie przeszło aby dorobek Bena podważać lub z niego kpić. Jeśli tak to zrozumiałeś to sorry :-)

        ad2/ przyznaję, że zbyt szybko przeczytałam artykuł i pochopnie zrozumiałam że chodzi o MotoGP. Jeśli akcja ma być w USA to nic mi do tego. Niech tam występuje i odnosi sukcesy.

        ad.3/ nigdy nie byłam zwolenniczką przejścia Millera bezpośrednio z Moto3 do MotoGP bo moim zdaniem nawet jeśli jego talent do prowadzenia motocykla wyścigowego jest obiecujący to jego „głowa” pozostawia jeszcze wiele do życzenia i dobrze by było dla niego aby przeszedł taką samą drogę jak np. MM, JZ etc. A to co Miller pokazuje ( i czego nie pokazuje) w królewskiej klasie to raczej nie jest coś co mnie rzuca na kolana tak jak to się dzieje gdy do gry wkracza Zarco.

  3. Ben to może niech do WSBK wróci, gdyby tylko forma mu pozwoliła na dobre wyniki jak w 2009r.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
42 zapytań w 0,876 sek