Acosta narzeka na szybką degradację opon

Pedro Acosta okazał się najszybszy w FP2, dzięki czemu bezpośrednio awansował do Q2. Hiszpan potwierdza, że tor im. Ricardo Tormo w Walencji odpowiada specyfikacji motocykla KTM. Nadal jednak trapią ich problemy, z którymi nie mogą sobie poradzić od początku sezonu.

W udzielonym wywiadzie as KTM-a podkreśla, że od początku sezonu walczą z nadmierną degradacją ogumienia i nadal nie mogą sobie z nią poradzić. Nie inaczej jest w Walencji: „Jest ciężko (jeśli chodzi o żywotność opon – przyp. red.). Problem pojawia się w zakrętach 3, 8, 9, 13 i 14 – w ciągu zaledwie jednej minuty opony mocno się niszczą”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W ocenie Acosty wpływ na to ma m.in. mała zwrotność motocykla KTM: „Nasz motocykl nie skręca dostatecznie dobrze. Próbujemy skręcić tyłem, ale w efekcie przegrzewamy opony. Pojawia się „efekt kuli śnieżnej”, z którym nie możemy sobie poradzić”.

Problem degradacji ogumienia pojawia się niezależnie od stylu jazdy, jaki wykorzystuje: „W tym przypadku starałem się jechać płynnie, nie jechać za bardzo bokiem. Nie forsowałem tempa za mocno, nawiązując do tempa wyścigowego. Ale nawet w takiej sytuacji mamy problemy. Przed nami więc sporo pracy, aby poprawić naszą formę w tej materii”.

Pedro nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w MŚ MotoGP. 21-latek zaznacza, że choć tor im. Ricardo Tormo bardziej odpowiada konstrukcji motocykla KTM, aniżeli poprzednie obiekty, to nie widzi się w roli faworyta: „Może teraz trafimy na lepszy tor dla nas. Jeśli spojrzycie na ostatnie kilka obiektów, zauważycie, że mamy superszybkie zakręty, jak np. T2 w Indonezji. Na tego typu zakrętach nasz motocykl „nie skręca”. Na Philip Island niszczyliśmy opony na długich zakrętach, które kompletnie nam nie odpowiadają. W Malezji, gdzie mamy dwie długie proste, wręcz paliliśmy opony. W Portugalii traciliśmy w ostatnim zakręcie względem Ducati i Aprilii. Wiemy, gdzie mamy większe problemy i staramy się je naprawić. Pracujemy nad tym nieustannie. Nie musimy się zastanawiać, gdzie tracimy. Nie jest jednak łatwo rozwiązać owe problemy”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Czy Pedro Acosta i KTM rozwiążą swoje problemy i przełamią niemoc, wygrywając pierwszy w karierze wyścig lub sprint? Przekonamy się w najbliższych dwóch dniach! Warto dodać, że Hiszpan jest zaledwie trzy punkty za Pecco Bagnaią, który będzie musiał wystartować w Q1. Kierowca KTM-a stoi więc przed ogromną szansą wywalczenia czwartego miejsca w mistrzostwach.

Źródło: crash.net

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button