Marquez: „Jestem tu, aby przedłużyć swoją karierę w MotoGP”
Marc Marquez za sobą solidny występ w GP Włoch. Hiszpan nie oszczędzał się w trakcie rywalizacji, dając z siebie wszystko w trakcie walki z rywalami. Niektórzy powątpiewali w sens startu MM93 w GP Włoch. Kierowca fabryczny Ducati podkreśla jednak, że nie żałuje tego występu.
Przypomnijmy, że od początku sezonu obrońca mistrzowskiej korony zmagał się z nerwem promieniowym, który był uciskany przez przesunięte śruby. To powodowało drętwienie prawej ręki, co uniemożliwiało Marquezowi jazdę na absolutnym limicie. W związku z tym Marc zaplanował zabieg usunięcia śrub po GP Katalonii. Podczas GP Francji MM93 złamał piątą kość śródstopia. W konsekwencji madryccy lekarze przeprowadzili podwójną operację!
Marquez opuścił GP Katalonii, jednak zdecydował się na powrót podczas GP Włoch. Sceptycy powątpiewali w sens występu Hiszpana w wyścigu na torze Mugello. Kierowca fabryczny Ducati nie zdecydował się jednak odraczać powrotu na GP Węgier. Hiszpan deklaruje, iż nie żałuje startu we Włoszech, choć sam był skołowany podejmowaną decyzją:
„Jestem zadowolony z decyzji o przyjeździe tutaj. Bo w pewnej części siebie myślałem sobie „No dalej, zostań w domu i wróć do Balatonu. To łatwiejszy i wolniejszy tor”. Ale w innej części powtarzałem sobie „Całą karierę dajesz z siebie 100%, więc jeśli nie jesteś na motocyklu z minimalnymi możliwościami i nie masz zgody lekarzy, to nie jesteś Markiem”. Z tego też powodu tu wróciłem i to był pracowity weekend. Podchodzę do tego, jak do prawdziwej pracy, a punkt wyjścia jest daleki od tego, czego chcę” – tłumaczy szybszy powrót MM93.
Marc miał świadomość, że Mugello to jeden z najtrudniejszych obiektów do powrotu po operacji. Był to jednak najlepszy możliwy test na sprawdzenie, czy prawa ręka nie drętwieje. Balaton Park jest bowiem przede wszystkim lewoskrętny:
„Mugello to jeden z najgorszych torów w kalendarzu, obok Austin. Mugello wymaga jednak bardzo dużo od prawej ręki. Balaton z kolei to przede wszystkim lewe zakręty. To prawda, że na początku wyścigu nie szło mi źle w lewych zakrętach, ale pod koniec, gdy byłem zmęczony, nawet w lewych zakrętach byłem wolny, bo nie potrafiłem grać ciałem. Zobaczymy więc. Teraz celem jest próba regeneracji po wysiłku z tego weekendu i podejście do Balatonu Park tak, jak zbliżaliśmy się do Mugello. Wsiąść na motocykl i jechać dobrze” – oznajmia siedmiokrotny Mistrz Świata MotoGP.
Marc po raz kolejny daje do zrozumienia, że nie myśli tylko o obecnym sezonie, a kolejnych latach. Chce bowiem wydłużyć swoją karierę. Dlatego też jego celem jest sprawdzenie swoich możliwości już teraz, by mieć pewność, że jeszcze jest w stanie walczyć o wyższe cele:
„Jeśli tu jestem, to dlatego, że chcę rozwijać swoją karierę. W tym roku nie czuję się tak dobrze, jak w zeszłym. Chcę sprawdzić, na ile mnie jeszcze stać. Zobaczymy, jaka będzie moja kondycja fizyczna w przyszłości. Ale skoro tu jestem, to nie po to, żeby walczyć o tytuł tylko w tym roku i zdobywać punkty. Jestem tu po to, żeby spróbować utrzymać się w karierze” – podkreśla aktualny Mistrz Świata MotoGP.
Nie milkną echa, że Marc Marquez chce podpisać kontrakt z Ducati na rok 2027, z możliwością odejścia nawet w trakcie sezonu! Hiszpan ma świadomość, że za nim szereg kontuzji, które mogą uniemożliwić mu walkę o kolejne tytuły. A w przyszłym roku prawdopodobnie zespołowym partnerem 33-latka zostanie Pedro Acosta, wschodząca gwiazda klasy królewskiej. Niewykluczone więc, że Marc przygotowuje się na ewentualne odejście i to na własnych warunkach.
Źródło: crash.net




Marc prawdopodobnie będzie dostawał dodatkowa wypłatę od MotoGP, bo bez niego cała dyscyplina straci.
@Elsa Marc niewątpliwie jest obecnie najbardziej popularnym zawodnikiem w stawce. Ale wciąż daleko mu w tym aspekcie do Rossiego. A skoro sport poradził sobie po odejściu #46, tym bardziej poradzi sobie jak #93 opuści paddock. Poza tym, śledziłem motogp jeszcze zanim część użytkowników tego forum przyszła na świat. I widziałem w tym czasie sporo sezonów zdominowanych przez jednego zawodnika. Od Doohana, przez Rossiego i Stonera po Marqeza. Ale przez ten cały czas, nic nie było tak nudne, jak to co działo się w zeszłym roku. Co z jednej strony oczywiście potwierdza tylko, jak bardzo ponadprzeciętnie utalentowany jest Marc. Ale z drugiej, zdecydowanie lepiej ogląda się wyścigi w sytuacji jaką mamy w sezonie 2026.
@Dainese_Devil lepsza dominacja aprili, ma to sens
@Dainese_Devil Poprostu preferujesz dominacje Aprilli od dominacji Marka. ja osobiscie nie widze zadnej roznicy poza faktem ze jestes fanem 1 strony xd
Marc ma tendencje do łamania sie niestety. Jego kariera jest naznaczona kontuzjami przeciez pare lat wyjetych z kalendarza miał. W tamtym roku bez utorowal sobie sciezke do tegorocznych mistrzostw. Gdyby nie ten fakt Marc juz dawno bylby najbardziej utytulowanym zawodnikiem tego sportu. Talent ma nadludzki.
@Werator12 nie powiedziałbym że ma taką tendencje, jeśli spojrzysz ile dzwonów miał a ile kontuzji to raczej wygląda jak człowiek ze stali, to co go wykluczyło za te kilka lat to jedna ale poważna kontuzja. Marc ma tendencje do wyciskania z motocykla 150% a to powodowało mnóstwo upadków. wydaje mi się że zawodnicy którzy łatwo się łamali to np. Lorenzo i Pedrosa co drugi upadek to złamanie u Marca na 50 upadków w 1 coś nie wytrzymało. Masz racje że gdyby nie ta kontuzja za 2020 to Marc byłby na szczycie wygranych mistrzostw.
Tak jak napisałem wcześniej, śledzę ten sport od bardzo wielu lat. I w tym czasie widziałem dominację Doohana na Hondzie, Rossiego na Hondzie i Yamasze, Stonera na Ducati i Hondzie oraz Marqueza na Hondzie. I wszystko to było o niebo ciekawsze od sezonu 2025. I tak, w tym roku jest ciekawiej. Na tym etapie rywalizacji, różnice punktowe między zawodnikami są sporo mniejsze. Co samo w sobie sprawia, że rywalizacja jest ciekawsza.
@Dainese_Devil Dokładnie , też śledzę długo już MotoGP i naprawdę sezon 2025 był mega nudny. Na dobrą sprawę zaczęło się dziać jak Marc poleciał i się nabawił kontuzji. A tak to start i Marc pierwszy i na tym koniec , do tego jego brat na drugim który bał się ryzykować i go atakować .