Home / WSBK / Zawodnicy Ducati pewni siebie, ale oszczędni w deklaracjach

Zawodnicy Ducati pewni siebie, ale oszczędni w deklaracjach

Hiszpania jest kolejnym przystankiem w kalendarzu mistrzostw świata Superbike. To także powrót cyklu do Europy. Niemal wszystkie fabryczne zespoły mocno przepracowały ostatnie trzy tygodnie przygotowując na okazję trzeciej rundy kilka nowinek dla swoichHiszpania jest kolejnym przystankiem w kalendarzu mistrzostw świata Superbike. To także powrót cyklu do Europy. Niemal wszystkie fabryczne zespoły mocno przepracowały ostatnie trzy tygodnie przygotowując na okazję trzeciej rundy kilka nowinek dla swoich maszyn. Nie inaczej jest w fabrycznym zespole Ducati. Pierwsze dwie rundy to prawie idealne otwarcie sezonu w wykonaniu Noriyuki Hagi. Japończyk w czterech pierwszych wyścigach nie zajmował pozycji niższej niż druga i obecnie z dziesięciopunktową przewagą nad Benem Spiesem prowadzi w klasyfikacji kierowców. Przy okazji 34’o latek wyprowadził swojego producenta na pozycję lidera w zestawieniu konstruktorów.

Rywalizacja jest obecnie w kategorii Superbike na niesamowitym poziomie, lecz fantastyczna dyspozycja Spiesa w ostatniej, katarskiej rundzie każe stawiać go w roli faworyta przed zawodami na Valencii. Noriyuki Haga jest chyba tego świadom, bo w swej wypowiedzi waży słowa i komentuje nadchodzący weekend bardzo oszczędnie pomimo, że nie od dziś wiadomo, iż hiszpański tor mu „leży”. „Valencia jest jednym z moich ulubionych torów i wiem, że jestem w stanie dobrze tu pojechać, lubię jego kształt z wieloma ciasnymi zakrętami.”

Haga zwyciężał na tym torze w latach 2000, 2004 i 2008 a lista sukcesów Ducati z toru Ricardo Tormo jest jeszcze dłuższa, co dobrze wróży zarówno producentowi z Bolonii jak i samemu zawodnikowi. „Ducati z Troyem na pokładzie było na tym torze szybkie zeszłego roku, więc mam nadzieję być ponownie na podium tego weekendu. Systematyczność jest kluczem w tym sezonie, a z konkurencją jaką musimy się mierzyć liczy się każdy wyścig; trzeba zbierać tyle punktów ile jest to możliwe.”

W zupełnie innych nastrojach od samuraja trzy tygodnie temu tor Losail opuszczał jego team partner, Michel Fabrizio. Włoch po zaliczeniu dwóch DNF’ów zajmuje obecnie jedenastą pozycję w klasyfikacji generalnej. Atmosfera po tej stronie garażu Xeroxa jest na pewno o wiele gęstsza niż u jego kolegi Hagi. „Powrót bez punktów z Kataru był ekstremalnie rozczarowujący, zaliczenie dwóch DNF’ów podczas jednego weekendu jest poważnym ciosem, szczególnie kiedy konkurencja jest tak wymagająca. Muszę się zrewanżować dobrym występem na Valencii. Lubię ten tor, pomimo że moje rezultaty w ostatnich latach nie wykazywały tego; czuje się mocny, zarówno fizycznie jak i mentalnie, mogę więc powiedzieć, że jestem pewny swego.”

To będzie dziesiąta kolejna wizyta na torze Ricardo Tormo, na którym do dziś utrzymuje się rekordowy rezultat okrążenia ustanowiony w zamierzchłym sezonie 2003 przez debiutujące w tamtego roku w stawce Ducati 999 w rękach Neila Hodgsona. Może w tym roku kierowcy dosiadając opon Pirelli złamią ostatecznie nieosiągalną granicę wyznaczoną swego czasu przez Brytyjczyka na oponach Michelin.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
116 zapytań w 0,350 sek