Home / MotoGP / Yamaha szuka testera – van der Mark ma szanse?

Yamaha szuka testera – van der Mark ma szanse?

Michael van der Mark po swoim debiucie w MotoGP przyznał, że w przyszłości interesowałaby go rola testera japońskiej marki w królewskiej klasie. Holender zastąpił w Tech 3 chorego Jonasa Folgera w GP Malezji, jednak nie zdobył punktów, zajmując 16. pozycję. W przyszłym roku #60 będzie ponownie jeździł w WSBK, ale uważa, że pogodziłby obowiązki.

„Gdybym więcej pojeździł tym motocyklem, byłbym lepiej przygotowany. Gdyby ponownie pojawiła się możliwość zastąpienia kogoś – byłbym tym zainteresowany. Słyszałem, że są takie plotki, ale najpierw musieliby mnie zapytać.” – powiedział. Choroba Folgera nie pozwoli mu na powrót w tym roku.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Yamaha poszukuje intensywnie testera, zwłaszcza teraz, gdy już drugi sezon męczy się z rozwojem motocykla na oponach Michelin. Obecnie testerami są Japończycy – niedoświadczony Kohta Nozane i weteran Katsuyuki Nakasuga. Yamaha kontaktowała się z „żelaznym” specjalistą w dziedzinie testowania w Ducati – Michele Pirro, ale Włoch pozostaje lojalny wobec pracodawcy, tym bardziej, że rozwój Desmosedici przynosi niesamowite efekty.

Van der Mark przyznał też, że wahał się, czy wystartować w MotoGP z powodu natłoku obowiązków w drugiej części sezonu World Superbike: „Szczerze mówiąc, kalendarz jest tak napięty, żę nie byłem pewny czy to zrobić. Ale potem powiedziałem sobie, że jadę. Sepang to tor, jaki bardzo lubię, ale było też daleko od Europy, więc presja była wielka. Jestem szczęśliwy, że to zrobiłem.”

„Ludzie z zewnątrz patrzą tylko na wynik i będą myśleć, że to nic wspaniałego. Ale bycie dwie sekundy wolniejszym na okrążeniu od szybkich zawodników w zaledwie drugiej sesji na suchej nawierzchni to coś, dzięki czemu jestem zadowolony. To moje osobiste odczucia. Moje pierwsze doświadczenia z M1 były niesamowite.” – zakończył.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: motorsport.com

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarze 22

  1. Nie wiem czy to dobry pomysł, łączyć obowiązki testera ze stałą jazdą w SBK. To nie lokalne mistrzostwa, gdzie jest z sześć rund w całym sezonie, a trzynaście. Do tego dołączyć jakieś dzikie karty w GP. Yamaha kombinuje, o ile Honda ma takich byłych zawodników sporo (jak Bradl), o tyle Yamaha nie ma za bardzo kogo. Albo zajęci, albo na emeryturach, jak Spies, który pewnie i nie chciałby wracać do Yamahy po 2012, i jeździł Yamahą tak dawno, że od tego czasu pewnie wiele, wiele się zmieniło.

    Zawsze jest Colin Edwards, hehe… :D

  2. Czyli próba podkupienia Pirro spaliła na panewce. Ducati na papierze ma kosmicznie mocny skład Jest Dovi i Lorenzo jako main drivers. Są Pirro jako główny rezerwowy i Stoner jako tester oblatywacz. jest Petrucci który również daje bardzo duży wkład w rozwój tegorocznego Desmo i są jeszcze jeźdźcy sateliccy z Bautistą na czele który cichcem testował coś pomimo posiadania GP16.

    Są jeszcze chłopaki z WSBK czyli Davies który podejrzewam że poradziłby sobie w MotoGP no i Melandri mający doświadczenie tego na wzór wyżej wywołanego do tablicy Texas Tornado który jednak musi mieć pewność że jeździ na konkurencyjnym moto.

    W Hondzie podejrzewam że Nicky powróciłby z zawieszenia na bo zastępstwo Pedrosy było nadzwyczaj udane no ale niech mu ziemia lekką będzie.

    A Yamaha??? Pomijając rozstania z Spiesem czy Edwardsa, ciężko jest znaleźć kogoś który pchnąłby rozwój M1nki Zresztą po odcięciu Lorenzo od informacji rozwojowych wszystko jest takie na grubych niciach szyte. Bo gdy Maverick świetnie zaczął sezon to zamiast postawić konkretnie postanowili pomóc Rossiemu przez co ten sezon może okazać się jednym ze słabszych (spadek w konstruktorce za Ducati z ogromną stratą do Hondy). Jest perspektywiczny Nozane który pokazał się z świetnej strony i Yamaha powinna mu dawać szanse

    Niestety mając człowieka instytucję który w zasadzie ciągnie ogromną część marketingu na kluczowych rynkach azjatyckich, stawianie na Top Guna spowodowałoby ogromną frustrację i po odejściu Rossiego nawet na emeryturę to gwizdy by trwały długi czas nie mówiąc jiż o załamaniu opiniotwórczym na kluczowych dla Yamahy rynkach.

    Niestety panowie z Iwaty niechętnie odniosą się do popełnionych błędów. Bo gdy stracili Rainey’a to długo minęło zanim Yamaha (z pomocą Hondy ale zawsze) odzyskała konkurencyjność. Taki już jest urok Yamahy gdzie w motocyklach drogowych od 20 lat ciągnie się za nimi klątwa 2 biegu.

  3. HammerMen widze ze myslimy podobnie

    Tak jak napisales taki urok Yamahy nie twierdze ze jest zla ale gdyby nie honda w pewnym okresie i sytuacja z Rossim + Jeremy to Yamaha bylby w czarnej ……….

    Jako producent dla mnie oczywiscie jest dalekoooo za Honda

    • Jest jedna kategoria w której Honda nigdy nie przebije Yamahy…naked bike >1200
      Nic (w tym CB1300) dorównało XJR 1300 (w specyfikacji na rok 2006).
      To w swojej klasie by ideał.
      no i Yamaha robi lepsze od Hondy Hi-Fi i Fortepiany ;P

      • Tylko że z tego co pamiętam to bolączką w XJRach był…. wypadający 2 bieg przy intensywnie użytkowanych egzemplarzach TA BUM TSS.

        Miałem Suzuki, Kawasaki, Yamahę a teraz Hondę… i w Yamasze(Thundercata jak ja tego padła nienawidziłem) problemy z drugim biegiem były wręcz permanentne i chyba dopiero nowe modele od 2016 (pomijając R1 bo była akcja naprawcza związana z…. wadą skrzyni powodującą wypadanie 2 biegu.

      • @elektrycerz – mówi się również o Fazerze, że przebił wszystkie 600 w tej klasie, łacznie ze świetnym Hornetem, jednak jak powiedział HammerMen, niestty 2gi bieg tam też był przekleństwem. Może jak znasz XJR 1300, to opowiesz jak to było z tym drugim biegiem w tym modelu? :)

      • Przy przepinaniu agresywnym z 1nki na dwójkę potem pozostaniu na drugim biegu agresywna obsługa manetki (odkręcanie na 2jce i hamowanie silnikiem) powodowało wypadanie biegu.

        Nie wiem czy problemy w tym moto były permanentne ale jeżdżąc kilkoma modelami Yamahy zwłaszcza mocno i intensywnie eksploatowanymi 2 bieg zawsze miał tendencję do wypadania a w fazie agonalnej nie dało się zapiąć 2 biegu zarówno przy upshifting jak i downshifting

      • Fakt, wyczuwalny był co najmniej brak płynności z 1 na 2 i z 2 na 1..ale jedyne co mi się zdarzało to nie zapięcie 2ki przy agresywnym przyśpieszaniu (brałem to zawsze jako oznakę mojego braku techniki a nie ułomności samej skrzyni). Poza tym traktowałem „Monikę Bellucci” dosyć delikatnie i w porównaniu do Kolegów jeździłem raczej jak emeryt :) wiec weźcie Panowie moje doświadczenia lekko w nawias, bo byłem daleki od Jej („Moniki”) limitów. Pamiętam, za to dobrze że Yama była wyraźnie płynniejsza (linearnie) pomiędzy 2 a 3. Honda CB 1300 (Angelina) ma zaraz po zapięciu 2ki leciutki dołek i musi wejść na wyższe obroty, by później linearnie od 3ki i nieco agresywniej od Moniki pędzić do przodu. No I Angelina jest zdecydowanie zwinniejsza i bardziej podatna na skręcanie (kąt główki ramy) i składanie.

      • W sumie tak sobie pomyślałem, że chciałbym je obie mieć w garażu i by z zazdrością patrzyły na siebie ;)..Tak jak Nadal i Federer razem stanowią idealną tenisową całość, tak te dwie „siostry” tworzą uzupełniającą się jedność.

  4. Pawel postawili na Rossiego bo Rossi to kura znoszaca zlote jaja tam jest kasa wyniki moga byc slabsze ale kasa jest nieporownywalna wiec biznes is biznes.

    • Z jednej strony racja – ale tej krótkowzrocznej. Rossi nie jest już przyszłością Yamahy w kontekście kilku lat. Vinales jest. Trzeba pozwolić mu budować swoją własną legendę. Ale jak najbardziej rozumiem reguły promocji producentów poprzez sport więc się tym nie bulwersuję :) Jeszcze jedna analogia z motorsportu mi się przypomniała – Citroen mając w składzie skonfliktowanych Loeba i Ogiera, pozwolił odejść Ogierowi. Skończyło się koszmarną serią Citroena i serią mistrzostw Ogiera dla VW.

      • Yamaha zapędziła się w kozi róg. Stawiając na Top Guna wiedzą że kibice jako potencjalni klienci przestaną kupować Yamahy i naklejać logotypy swojego idola tracąc kasę. Stawiając na Rossiego wiedzą że droga rozwoju motocykla poszła w ślepą uliczkę i wszystkie bardziej i mniej nerwowe próby naprawienia sytuacji to była woda na młyn i dla Hondy i dla Ducati. Odejście od Masełka które wyjątkowo przypasowało Vinalesowi (na M1 2016 wygrywał wszystkie testy na pierwszym teście jako jedyny oprócz Lorenzo zszedł poniżej 1.30 ) Rossi widząc że charakterystyka M1 i spadek Lorenzo czyli słynne masełko podeszło Vinalesowi musiał zareagować lobbowaniem za zmianą charakterystyki motocykla.

        Dlaczego? Raz żeby zwiększyś swoje szanse na tytuł (Zmiana charakterystyki na Yamahę z lat 2004-2005 i pośrednio 2008-2009. Po tym gdy Rossi odszedł do Ducati lojalność okazali projektanci M1 którzy trzymali stronę Rossiego. Lorenzo miał możliwość dostosowania Motocykla pod siebie przez co zwyczajnie to działało i przez kolejne .4,5 sezonów (pomijając 2014 i kiedy Marquez pozamiatał oraz 2016 kiedy Lorenzo ogłosił że odchodzi i rozwój przejął Rossi) ten motocykl regularnie był w stanie walczyć Teraz zmiany nie działają i jeśli Yamaha nie uderzy pięścią w stół to przyszły sezon może być trudny

        Oczywiście pomijam to jak Rossi zbudował legendę Yamahy (i swoją zarazem)

        Dlaczego Honda która w zasadzie wypromowała Doktora dzisiaj co najwyżej na pytania o niego wymownie milczy. wicemistrzostwo i 3 tytuły honda ogranicza do 1,5 zdania w żródłach opisujących historię ????

      • HammerMen – a sezony 2011 i 2013? Też wcale nie były udane dla Yamahy, szczególnie 2011. Sezon 2014 bym też pominął ze względu na opony Bridgestone’a i „formę” Lorenzo.

  5. Polemizowalbym z tym ale fakt XJR 1300 udala im sie ale osobiscie wole wczesniejsze wersje na gaznikach.

    Ale CB 1300 lepiej sie zbiera od XJR co nie znaczy ze jest lepsza (brak zeberek na silniku itp) ale to juz kwestia gustu a o gustach sie nie dyskutuje.

    Jezeli mowa o nakedach to wzorem dla mnie jest jednal X 4 wyglad osiagi sylwetka i to jest nie do przebicia.

  6. Wy tu gadu gadu o „wyższości Świąt Wielkanocnych na Świętami Bożonarodzeniowymi” :-))) a ja właśnie wróciłam z 3 godzinnego wypadu motocyklowego po Kaszubach. Z grupką przyjaciół na Hondach, Yamahah i HD wykorzystaliśmy cudowną dziś pogodę. Wracając nieco zmarzliśmy ale nie zamieniłabym tego na nic. Żadna maszyna nie uległa awarii (nawet kolega na Fazerce nic o wypadającym biegu nie wspomniał) więc zachęcam Was wszystkich: jeśli jutro będzie fajna, słoneczna pogoda to zamiast wpisywać się w necie sugeruję „na koń !!!” Zobaczycie jak fajnie można odświeżyć umysł i poczuć że się żyje !!!:-))))

  7. O tak, w Sobotę pociskałem na Ondzie w okolicach podkrakowskiego Tyńca…piknie było.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
46 zapytań w 1,028 sek