Home / MotoGP / Corser i Haga wygrywają spektakularne wyścigi w Brnie

Corser i Haga wygrywają spektakularne wyścigi w Brnie

 Kolejna runda Mistrzostw Świata klasy Superbike i Supersport ponownie przyniosła fanom sportów motorowych wiele emocji. Troy Corser po raz kolejny zachwycał kunsztem jazdy, powtarzając swój sukces z 1996 roku i udowadniając, że cały czas jest w znakomitej formie i nie ma zamiaru oddawać miejsc na podium swoim kolegom.

 Niedziela na Automotodrom Brno przywitała wszystkim słoneczną i ciepłą pogodą. W samo południe ustawieni na starcie zawodnicy klasy superbike rozpoczęli walkę o zwycięstwo w pierwszym wyścigu, mając przed sobą do przejechania nieco ponad 108 km, rozłożonych na 20 okrążeń. Zapowiadał się ciężki wyścig. James Toseland : „Zespół pracował naprawdę bardzo dobrze i wiem, że jesteśmy w stanie tutaj powalczyć. To będzie bardzo długi wyścig, ale mój motocykl ma bardzo dobre ustawienia.”. Chris Vermeulen : „To wyboisty i szybki tor, ale jazda po nim sprawia mi przyjemność. Mam zamiar znaleźć się na podium”. Yukio Kagayama: „ Po kwalifikacjach jestem zadowolony i niezadowolony. Zadowolony, bo udało się znaleźć dobre ustawienia dla motocykla, niezadowolony — bo chciałem zdobyć superpole. Zanim kwalifikacje się zaczęły, wierzyłem, że jestem w stanie uzyskać najlepszy czas, ale tor jest dla mnie bardzo trudny, bo to jest tor, po którym musisz jechać spokojnie, a to nie jest mój styl jazdy. Ja jestem bardziej agresywnym zawodnikiem, więc żeby być tutaj szybkim muszę zmienić mój styl i jechać spokojniej. I to jest to, co staram się właśnie robić najlepiej jak potrafię. Myślę, że możemy osiągnąć dobre rezultaty.”

 Po zgaszeniu czerwonych świateł znakomicie do wyścigu ruszył lider klasyfikacji generalnej — Australijczyk Troy Corser. Zawodnik teamu Alstare Suzuki Corona Extra bardzo szybko oddalał się od reszty stawki i wkrótce już nikt nie mógł mu zagrozić. Dojeżdżając do mety z przewagą 6.592 sekundy nad drugim zawodnikiem mógł świętować swoje kolejne zwycięstwo w tym roku. Dominujący w tym sezonie zawodnik ponownie pokazał, że walczyć z nim jest niezwykle trudno.

 Za plecami Corsera zawodnicy toczyli ostry bój od pierwszej do ostatniej minuty wyścigu. Do zdobycia miejsca na podium chętnych było wielu — w pościg za żółtą Suzuki z numerem 11 wspaniale ruszył Chris Vermeulen, a za nim Chris Walker, Karl Muggeridge, Yukio Kagayama, Max Neukirchner, James Toseland, Noriyuki Haga i Regis Laconi. Jednak już na 4 okrążeniu jadący na drugiej pozycji zawodnik teamu Ten Kate Honda musiał uznać przewagę Brytyjczyka Chrisa Walkera a zaraz potem Regisa Laconiego, którzy zaczęli oddalać się od reszty stawki. Chris Vermeulen natomiast systematycznie tracił kolejne pozycje. Najpierw został wyprzedzony przez Jamesa Toselanda, który pewny, iż może osiągnąć w Brnie świetny rezultat jechał jak w transie i po początkowej nieco chaotycznej jeździe zaczął brylować po torze jak przystało na aktualnego mistrza świata. Jadąc początkowo na 7 pozycji konsekwentnie odrabiał straty by już wkrótce znaleźć się za tylnym kołem jadącego na trzecim miejscu Laconiego.

 W końcu Vermeulen wyprzedzony przez goniącą go grupę składająca się z Lorenzo Lanzi, Pierfrancesco Chili i Noriyuki Hagi ukończył wyścig na 8 pozycji, a jadący dotychczas w czołówce Niemiec Max Neukirchner spadł aż na 14 miejsce.

 Zarówno walka o miejsca na podium jak i o 4 i 5 toczyła się do samego końca. Na 17 okrążeniu James Toseland wskoczył na 2 miejsce i nie oddał go już do końca wyścigu, przyjeżdżając prawie sekundę przed swoim kolegą z zespołu Ducati Xerox Regisem Laconim.

&nbsp„Mam wrażenie, że minęły wieki, od kiedy wygrałem tutaj ostatni raz.” — powiedział Troy Corser. „ Zespół zrobił kawał dobrej roboty, kiedy w czasie sesji walczyliśmy z ustawieniami. Żeby jechać tutaj szybko trzeba mieć przed sobą pusty tor. W momencie, kiedy zaczynasz walczyć o pozycje z innymi zawodnikami tracisz pół sekundy na każdym okrążeniu i myślę, że to właśnie działo się za moimi plecami”.

 Zdobywca 2 miejsca, James Toseland: „na pierwszym okrążeniu spadłem na 8 pozycję. Potem musiałem jechać bardzo agresywnie żeby się przedrzeć do przodu”.

  „Dziewiąta pozycja nie była najlepsza do startu. Musiałem mocno naciskać żeby przedrzeć się do przodu, a to nie było łatwe. Ostatnie pięć okrążeń było naprawdę trudnych.” — podsumował swój występ Regis Laconi.

 Na piątym okrążeniu Garry McCoy, Bussei i Sanchini mieli wypadek, spowodowany przez Jose Luisa Cardoso, który wyjechał z toru na trawę i wrócił na tor nie rozglądając się. Cardoso wyszedł ze zderzenia bez szwanku i ukończył wyścig, natomiast McCoy doznał urazu ramienia.

 Rozpoczynający się o 15:30 drugi wyścig klasy superbike był nie mniej emocjonujący. Ponownie najlepiej wystartował do niego Troy Corser, który objął prowadzenie. Za nim ruszyli Norick Abe, Karl Muggeridge, James Toseland, Regis Laconi, Chris Walker, Andrew Pitt i Nitro Nori. Ten ostatni jechał jak w transie I już na 5 okrążeniu miał trochę ponad sekundę straty do Australijczyka, a parę minut później odebrał mu prowadzenie. Japończyk, którego team — Yamaha Motor Italia testował parę tygodni temu w Brnie, konsekwentnie zdobywał przewagę nad zawodnikami i ukończył wyścig przejeżdżając linie mety jako pierwszy z ponad trzysekundową przewagą. Tym samym Nitro Nori zdobył pierwsze zwycięstwo dla Yamahy w tym sezonie.

 Po dobrym początku Muggeridge spadł na 9 pozycję. James Toseland również nie miał powodów do radości, choć w pierwszej części wyścigu walczył o 3 miejsce na podium, to potem musiał uznać wyższość Laconiego i Vermeulena, ostatecznie kończąc drugi wyścig na ósmej pozycji. Chris Vermeulen natomiast postanowił jednak nie dawać za wygrana i spełnić postanowienia o zdobyciu podium w Brnie. Z 11 pozycji, która okupował po pierwszym okrążeniu systematycznie przedzierał się do przodu i na pięć okrążeń do końca był już za tylnym kołem Laconiego, który jechał jako czwarty. Parę minut później go wyprzedził by stoczyć jeszcze walkę z Norickiem Abe, dla którego 4 miejsce jest jak na razie najlepszym wynikiem w tym sezonie. Tym sposobem Chris uzupełnił podium obok Hagi i Corsera, dojeżdżając do mety 11.012 sekundy za zwycięzcą.

  „Po starcie Chris Vermeulen mnie dotknął i moja manetka hamulca była znokautowana, więc na następnych okrążeniach musiałem przesuwać drążek. To był trudny wyścig, ale jestem bardzo zadowolony” — powiedział po wyścigu Haga.

 Troy Corser nie był smutny z powodu drugiego miejsca: „Nie sądzę żebym został pokonany w ten weekend, zwłaszcza po tym, co miało miejsce w pierwszym wyścigu. Starałem się utrzymać tempo Hagi, ale nie byłem w stanie. Dlatego postanowiłem jechać równo i utrzymać druga pozycje i zdobyć punkty. Wiem, że najważniejsze nie było to żeby pokonać Noriyuki. Czuje ulgę, że na podium nie było Ducati.”.

 Chris Vermeulen, który po pierwszym wyścigu nie był zadowolony z opon tak komentował późniejsze zmagania: „Pierwszy wyścig nie poszedł zgodnie z planem, ale ja nigdy nie widziałem tego toru wcześniej, mimo to jazda tutaj sprawiła mi przyjemność. Jestem zadowolony z podium, ale chciałbym stanąć na najwyższym stopniu.”

 Garry McCoy, z powodu kontuzji, którą odniósł w pierwszym wyścigu, w drugim nie wziął udziału.

 Adam Badziak , który jechał w wyścigu na Suzuki GSXR 1000 w barwach Poland Position ukończył pierwszy wyścig superbike na 25 pozycji (startował z 30 miejsca) ze stratą 1’43.866 do lidera. Wyścigu
numer dwa zakończył na 12 okrążeniu.

 W klasie supersport do wyścigu najlepiej wystartował Michel Fabrizio, ale bardzo szybko został wyprzedzony przez Kevina Curtaina. Zaraz za nimi jechał zawodnik Ten Kate Honda — Sebastien Charpentier i to on na czwartym okrążeniu objął prowadzenie i zaczął odjeżdżać od goniących go zawodników, by w końcu dojechać do mety jako zwycięzca z przewagą 4. 429 nad Włochem Fabrizio. Jeździec Italia Megabike przez cały czas toczył walkę o druga pozycje najpierw z Curtainem a potem z Nannellim, który ostatecznie zajął trzecie miejsce. Paweł Szkopek ukończył wyścig na miejscu 24 ze strata do lidera równą 1’06.357, a Tomas Miksovsky zajął 20 pozycje.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
109 zapytań w 0,346 sek