GP Niemiec: Król Sachsenringu wrócił! Kuriozalny wyścig upadków

Marc Marquez (Ducati) bez najmniejszego wysiłku zwyciężył w GP Niemiec, odnosząc na torze Sachsenring pierwsze zwycięstwo od 2021 roku. Za nim jednak działo się wiele – niestety, głównie były to upadki zawodników, przez które na podium stanęli Alex Marquez (Gresini Ducati) oraz Francesco Bagnaia (Ducati), dla których w bardziej normalnych okolicznościach zabrakłoby na nim miejsca. Do mety dotarło… 10 jeźdźców!

Po zmaganiu się z mokrą nawierzchnią wczoraj i dziś rano, w wyścigu o GP Niemiec zawodnicy wreszcie mogli korzystać z suchego toru. Okazało się to jednak bardzo zgubne, bo z 18 startujących, linię mety przekroczyło tylko 10! Niektórzy przewracali się nawet drukrotnie (jak Lorenzo Savadori).

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marquez objął prowadzenie po starcie i… właściwie tyle było emocji w walce o zwycięstwo. O drugą lokatę kilka chwil rywalizowali Marco Bezzecchi na Aprilii z Fabio Di Giannantonio z VR46 Ducati. „Diggia” wygrał ten pojedynek, i dwójka ta bardzo długo w tej kolejności jechała po podium. Jednak najpierw Di Giannantonio, a potem Marco Bezzecchi zaliczyli upadki, oddając podium w ręce Alexa Marqueza i Francesco Bagnai, którzy skorzystali z prezentu. Jednak smak tego wyniku był dużo lepszy dla #73, który w żadnym razie nie mógł oczekiwać podium po tym, jak przystąpił do weekendu po złamaniu palca w poprzedniej rundzie.

Po upadku Bezzecchiego, najlepszy spoza Ducati okazał się Fabio Quartararo na Yamasze, kompletując naprawdę udany weekend. Warto zwrócić uwagę na tragiczny wynik drugiego fabrycznego jeźdźca – Alex Rins, choć finalnie był dziesiąty, cały czas zamykał stawkę i dojechał ze stratą 15 sekund do bardzo wolnego dziś Raula Fernandeza. Fernandez jednocześnie był jedynym z zawodników na Aprilii, bo Ai Ogura spowodował upadek Joana Mira.

Upadali jeszcze Miguel Oliveira (na początku wyścigu), Pedro Acosta i Johann Zarco (w środku dystansu). Ci dwaj ostatni mieli szanse na niezły wynik, gdyby tylko dojechali do mety i skorzystali na upadkach innych. Realne były miejsca w okolicy 4-5.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Wyniki wyścigu nie są korzystne dla emocji w walce o pozycje w klasyfikacji generalnej, bo TOP3 sezonu powiększyło różnice między sobą, a dodatkowo kolejnych pięciu zawodników nie powiększyło w niedzielę dorobku choćby o punkt, przez co mamy „wyścig dwóch prędkości” TOP3 oraz reszty stawki.

Marc Marquez ma już 83 punkty przewagi nad bratem Alexem. Bagnaia traci 147 punktów. Marc Marquez ma także siedem wygranych wyścigów dokładnie na półmetku sezonu, i jest na najlepszej drodze do poprawienia ubiegłorocznego osiągnięcia Bagnai, który wygrywał 11 wyścigów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że sezon 2025 jest planowo dłuższy o dwie rundy.

Kolejny wyścig odbędzie się już za tydzień w Brnie – będzie to GP Czech. Po nim nastąpi wakacyjna przerwa od ścigania.

Wyniki wyścigu
Pos Rider Nat Team Time/Diff
1 Marc Marquez SPA Ducati Lenovo (GP25)
2 Alex Marquez SPA BK8 Gresini Ducati (GP24) +6.380s
3 Francesco Bagnaia ITA Ducati Lenovo (GP25) +7.080s
4 Fabio Quartararo FRA Monster Yamaha (YZR-M1) +18.738s
5 Fermin Aldeguer SPA BK8 Gresini Ducati (GP24)* +18.916s
6 Luca Marini ITA Honda HRC Castrol (RC213V) +24.743s
7 Brad Binder RSA Red Bull KTM (RC16) +24.820s
8 Jack Miller AUS Pramac Yamaha (YZR-M1) +25.757s
9 Raul Fernandez SPA Trackhouse Aprilia (RS-GP25) +25.859s
10 Alex Rins SPA Monster Yamaha (YZR-M1) +39.419s
Joan Mir SPA Honda HRC Castrol (RC213V) DNF
Ai Ogura JPN Trackhouse Aprilia (RS-GP25)* DNF
Marco Bezzecchi ITA Aprilia Racing (RS-GP25) DNF
Lorenzo Savadori ITA Aprilia Factory (RS-GP25) DNF
Fabio Di Giannantonio ITA Pertamina VR46 Ducati (GP25) DNF
Johann Zarco FRA Castrol Honda LCR (RC213V) DNF
Pedro Acosta SPA Red Bull KTM (RC16) DNF
Miguel Oliveira POR Pramac Yamaha (YZR-M1) DNF

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

39 komentarzy

  1. nie jestem przekonany czy powrót do toru gdzie stosunek lewych zakrętów do prawych jest tak duży, to dobre rozwiązanie 🙁 jak widać nawet asymetryczne opony nie pomagają 🙁 DiGia czy Bez nie naciskali przecież aż tak bardzo ?:( GRATY dla #93, on tylko sam sobie może zaszkodzić 🙂 widzicie podobieństwo pomiędzy Marini a …. Russell ?:) niby jadą szybko ale…. nie potrafią się ścigać :):):) szkoda Mir-a, Ogura widząc błąd Bindera, zbyt optymistycznie postanowił to wykorzystać 🙁

      1. @krupson Paweł i Witek: moja refleksja nie powstała po dzisiejszym wyścigu, wynikała z obserwacji wielu wyścigów przed kontuzją 🙂 Luba był dziś szybszy od Bindera czy Millera, a nie potrafił wyprzedzić, dojechał Fermin i pokazał jak to zrobić, wypisz wymaluj Russel na Silverstone, był szybszy od Gasly, Albon (chyba ?), a nie wyprzedził, dojechał Hamilton czy Max i pokazali, że się da 🙂 i to też nie jest jedyny taki wyścig 🙂 są po prostu tacy zawodnicy, którzy potrafią jechać bardzo szybko, ale wyprzedzanie, bezpośrednia walka na łokcie/owiewki nie wychodzi im tak dobrze, odwrotnością tych zawodników są: Alonso czy Zarco, którzy nawet kiedy nie posiadają dobrego setup, potrafią czasami wykrzesać coś z niczego 🙂

    1. @PeBe Ale tory z przewagą prawych są ok?

      Opony nie dają sobie rady dlatego większość wywrotkę była w prawych zakrętach i to jeszcze w połowie wyścigu kiedy wszyscy mieli opony? 😅

      Tor dużo lepszy do walki i bezpieczniejszy niż Assen, nie mówiąc o najnudniejszym torze od lat – Jerez, na którym nawet w Moto 3 niewiele się dzieje.

      1. @Witek Silvesrtone: 10/8, Brno: 8/6, Mugello 9/6, nawet Assen 12/6, przecież ja pisałem o stosunku lewych zakrętów do prawych ?!?!?! Naprawdę chodzi o to żeby „się działo” i połowa stawki wylatywała bez walki, w prawych zakrętach, których jest na torze raptem trzy na dziesięć lewych ???

    2. @PeBe To specyficzny tor ale takie też są potrzebne, stanowią o kolorycie tego sportu.
      Oczywiście niepokojące jest to, że 10 zawodników ląduje w żwirze – oby wyszli z tego bez większych kontuzji.
      Tak jak napisał przedmówca też uważam, że Assen jest o wiele bardziej niebezpieczny.

      1. @ctsd nie zaprzeczam, że Assen nie jest niebezpieczny ?:) ale tam jest niebezpiecznie bo jest bardzo szybko, a w Niemczech się przewracali na hamowaniu przy niewielkich (stosunkowo) prędkościach i tylko w prawych zakrętach, których jest 3 na 13 ?:)

          1. @Witek no cóż, skoro to jedyny wniosek jaki wyciągnąłeś z moich komentarzy, to …. zakończę dyskusję 🙂 pzdr.

  2. Już dawno nie było tak mało kierowców na mecie. Raczej to Oliveira się pożegna z MotoGP niż Miller. Co do Rinsa to lepiej niech Yamaha go zastąpi kimś innym w następnym sezonie. Ten facet już nic nie wynosi do zespołu. Ma kontrakt na następny sezon ale wszystko można rozwiązać. Niech lepiej dadzą młodszego kierowcę w jego miejsce.

    1. @Eldiablo Zmiany są konieczne, ale pytanie, kto miałby ich zastąpić. Przecież największe „przekoty” młodego pokolenia już jeżdżą: Acosta, Aldeguer, Ogura (sorry, jeśli kogoś pomijam, nie oglądam Moto2), do tego Fermin na najpewniejszym z najlepszych sprzętów czyli na GP24. Toprak już młody nie jest i nie zna tej serii, przypominam też miejsce Alvaro Bautisty w zeszłym sezonie, gdy w nagrodę dostał start w MotoGP. Słowem: skąd brać następców:)

  3. Nazwiecie mnie kanapowym malkontentem, ale po testach zapowiadał się najlepszy sezon od dawna, a otrzymaliśmy jeden z gorszych. Stawka obecnych zawodników wydaje mi się naprawdę średnia – mocno średnia. Na plus tego sezonu tylko bracia Marquez, a dalej kto? Quartararo i Zarco. O ile mogliśmy się domyślać, że #93 nie zostawi złudzeń i zdobędzie mistrza tak reszta po prostu ssie. Umówmy się, Bagnaia jedzie naprawdę kiepski sezon tak? To ja się pytam, jak kiepsko jadą zawodnicy VR46? Oni przy takiej formie Pecco, powinni być przed nim i zdecydowanie bliżej młodszego z braci. Ok, jeśli nie bliżej Aleksa, to naprawdę blisko #63. Fermin też nie mógł lepiej trafić na debiut. Otrzymał najlepszy moto na pierwszy sezon i nie widzę jakoś cudów. Nie mam na myśli zwycięstw, ale gdyby był ciut bliżej Marqueza to w sumie walczyłby w generalce z zawodnikami #21 i #49. O ile Yamaha i Honda są słabe w porównaniu z Ducatami to nie może być tak, że na 8 motocykli tylko dwóch z nich jakoś dają radę. Rins kiepścizna, Oliviera bez polotu, Miller mocno w kratkę, Marini i Mir to są porażki w tym momencie. Aprillia ma na ten moment drugi motocykl w stawce. Od Silver mocno poprawili moto o czym przekonuje nas #72, ale początek miał kiepski, wyglądał przy Ogurze jak debiutant. To daje mi do myślenia, że to nie jest facet wyciągający wszystko przez cały sezon. Czekam na Martina w takim razie. Raul nigdy nie błyszczał choć ostatnio tych punktów trochę nazbierał, a Ogura po rewelacyjnych 3 weekendach zatrzymał się jakby w rozwoju. Zawodnicy KTM… Pedro widać, że ma to coś i potrzebuje po prostu moto, który mu dorówna szybkością. Vinales zawsze potrafił pojechać kilka świetnych wyścigów w sezonie i nie inaczej jest w tym sezonie, ale Binder? Powinien odejść. Bastianini też tam nie zagrzeje długo miejsca. Reasumując. Zbyt wielu zawodników odbiega mocno od swoich kolegów co finalnie przekłada się na sezon bez emocji. Szkoda trochę.

    1. @Hubert A może to nie reszta stawki jest średnia tylko Marquez taki dobry, że jego jazda zaburza obraz reszty.
      Może przez te kilka sezonów bez MM93 w czołówce przywykliśmy do innego poziomu i to sprawiło, że po jego powrocie do dominacji pozostali wydają się po prostu słabi. Choć to nie oni są słabi a Marquez za dobry.

      1. @Krzysiek To czysto hipotetycznie wywalamy Marqueza ze stawki – nie ma go – I co otrzymujemy? Kolejnego Marqueza w sumie z jeszcze większą przewagą nad Pecco niż teraz. Reszta znowu to samo. Tu nie chodzi o Marka, bo wiadomo, że jest najlepszy. Bez niego zawodnicy nadal byliby punktowo daleko od siebie mimo posiadania tych samych motocykli! No tragedia.

    2. @Hubert Ciekawy głos w dyskusji. Marquez napewno rzucił nowe światło na fabrykę Ducati, tzn. problemy Bagnai.
      Przecież Pecco to jest dobry driver i coś w tym prawdy musi być, że nie pasi mu nowy motocykl bo przegrywa nie tylko z MM ale też z zawodnikami z dużo słabszym pakietem, czego w poprzednich latach nie było. Dodatkowo sądzę, że psychika też odegrała swoją rolę. I teraz wygląda na to, że Pecco już się pogodził z losem (Marquezem).
      Spójrzmy na poprzednie wyścigi – im więcej się dwoił i troił aby dopaść Marca tym gorzej na tym wychodził. Nie oszukujmy się ale na Mugello dostał pstryczka (może kiedyś to Pecco skontruje Marca) i to chyba zaważyło na tym co teraz widzimy – jedzie bez agresji na MM i jest dużo lepiej.

      Piszesz, że inni zawodnicy są mocno „średni” – możliwe ale tu trzeba wziać pod uwagę wszystko. Ducati – szczególnie fabryka – to perfekcyjna „maszyna”. Zawodnicy, motocykl (silnik, elektronika), zespół, inżynierowie inne teamy wydaje mi się, że odstają nie tylko motocyklem ale jako całokształt.
      Starają się gonić Ducati, pewnie eksperymentują i to też ma wpływ na różną postawę zawodników.
      Bardzo się ciesze na konfrontacje Topraka z obecną stawką MotoGP i ktoś powie, że wybór Yamahy nie jest dobry bo teraz to nie jest motocykl do walki o zwycięstwa, ale to jedyna maszyna z silnikiem rzędowym a WSBK oprócz Ducati to też same rzędówki i Toprak tylko na takich jeździł.
      Podsumowując – mimo dominacji Marqueza i Ducati – ja ten sezon oglądam z wielkim zainteresowaniem a następny będę z jeszcze większym 🙂

      1. @ctsd „Marquez napewno rzucił nowe światło na fabrykę Ducati, tzn. problemy Bagnai.
        Przecież Pecco to jest dobry driver i coś w tym prawdy musi być, że nie pasi mu nowy motocykl bo przegrywa nie tylko z MM ale też z zawodnikami z dużo słabszym pakietem, czego w poprzednich latach nie było. ”

        Chciałbym się do tego odnieść. Pecco ma olbrzymią różnicę pomiędzy sobotami i niedzielami. Nie ma drugiego zawodnika w stawce, który tak by sobie nie radził z ustawieniami sprintowymi (kto wie co jeszcze poza bakiem się zmienia).

        To jest kwestia zawodnika.

        Odkąd DiGia wyzdrowiał, to Pecco sobie nie radzi z Włochem na identycznym motocyklu.

        To też kwestia zawodnika.

        MM i DiGia robią postępy na GP25 znacznie większe niż Pecco.

        To też kwestia zawodnika.

        Pecco tłumaczy, że nie może jechać za innym zawodnikiem, bo wtedy traci i nie może go wyprzedzić. MM i DiGia pokazali mu, że można. MM kiedy miał złe ciśnienie w oponach, pół wyścigu jechał za bratem. Dodatkowo, nigdy jeszcze za nikim nie utknął. Zawsze albo się wywraca, albo wyprzedza zawodnika, który jest tuż przed nim.

        Słuchając i czytając od lat wypowiedzi Pecco, mam wrażenie, że to cały czas kwestia nastawienia. On cały czas szuka jak może dostosować motocykl pod siebie, aby wjechać szybciej, a nie jak on może dostosować się do maszyny, aby wykorzystać w pełni jej charakterystykę.

        Może to mylne wrażenie, a może to sedno? Jak myślicie?

        MM zmienił swój styl jazdy… ale i taktykę. On zawsze, nawet w zeszłym roku, był najgroźniejszy na początku wyścigu. Teraz rusza bardzo ostrożnie, nawet daje się wyprzedzać i najgroźniejszy jest na końcu. W momencie kiedy inni opadają z tempa, on przyspiesza. Dodatkowo kontroluje przewagę nad rywalem lepiej niż Pecco, a to Włoch był przez lata uznawany za mistrza takiej jazdy.

        1. @Witek Pocco, sprint, bak – nie sposób się nie zgodzić, pełna zgoda – wyniki sprintów są dużo poniżej oczekiwań a już sam wyścig lepiej i tu możesz mieć rację z tym, że podczas sprintu może się jeszcze coś zmienia w ustawieniach moto ale my nie wiemy co, a Pecco mówi o baku.
          Brak możliwości wyprzedzania jadąc za kimś – o czym mówi Bagnaia – to też w główniej mierze podczas sprintu. W wyścigu daje radę, ale najzwyczajniej w świecie nie ma tempa czołówki. Ale może jedno wynikać z drugiego.

          Wiesz, że też mam takie odczucie, że Włoch stara się nagiąć motocykl zamiast spróbować nagiąć siebie. Ale to tylko nasze przypuszczenia. Marc przychodził nowy, Pecco był w Ducati „od zawsze” więc GP budowali wg jego wskazówek i preferencji, jednak zawsze może coś nie wyjść, a MM z tego co widać adaptacje przechodzi łatwo.

          Styl jazdy Marca – no i właśnie, to oczywiste i widoczne, że zmienił ale czy to sam Marc czy po prostu ten całościowo perfekcyjny zespół nad nim pracuje – kiedyś efektowność była nad efektywnością a dzisiaj odwrotnie.
          Ja sądzę, że to robota, w dobrym tego słowa znaczeniu, „prania mózgu” specjalistów od tego w Ducati.
          Marquez to torowy killer nie ma co do tego wątpliwości, benzyna we krwi, zapach spalin codziennie potrzebny – nie ważne kto kogo jest fanem przyjemnie się to ogląda.

      2. @ctsd Ja jestem zdania, że obecna stawka jest najlepsza w historii, w sensie jedyny trochę z du*y jest Chantra, a tak to naprawdę zawodnicy, którzy coś gdzieś w tym sporcie wygrywali, choć teraz już są po przejściach lub na słabym motocyklu, Rins teraz trochę kaleka, ale przecież on kilka wyścigów w motogp wygrał i był 3 ogółem w 2020, Oliveira też coś w MotoGP pokazał (to tak dwóch z brzegu opisałem i pamiętajmy, że w niższych klasach też mieli wyniki). Ja już gdzieś pisałem, że obok Chantry najsłabsi są ci od Rossiego (Marini, Morbidelli, Bagnaia i Bezzecchi) tylko przez plecy są albo na świetnych motocyklach, albo w fabrycznych). Dawnej mimo wszystko miałeś kilku bardzo dobrych zawodników i reszta takich trochę ogórków, teraz stawka według mnie mega mocna, ale wiadomo ktoś musi być 1, a ktoś ostatni.

          1. @fidell33 Franky: v-ce Mistrz Świata, Bagnaina: Mistrz Świata, Bezzecchi: 3 zawodnik generalki 2023 🙂 to są najgorsi zawodnicy/ogórki wg Mati, gratuluję obiektywnej oceny 🙂 ciekawe co na to Binder, Miller ?:)?:)?:)

          2. @fidell33 Tylko weź pod uwagę, na jakich motocyklach oni jeżdżą, dwóch na Ducati, jeden na Aprilli, która jest drugim najlepszym motocyklem, no i słaba Honda, ale jednak fabryczny zespół.
            @PeBe jak napisałem wyżej mają bardzo dobre i mieli maszyny, które moim zdaniem mieli i mają dzięki temu od kogo są, czyli Vale.

        1. @mateusz91213 Nie powiem, że są najsłabsi – Marini był dobry na GP23, choć Bez objeżdżał go jak chciał. Stawiam tezę, że najbardziej w sytuacji dominacji MM93 siadła psycha Morbidellemu, który robi więcej głupich rzeczy na torze niż zwykle i Pecco, który sobie ewidentnie nie radził ze zmianą w hierarchi, ale to akurat mądry facet i przestał się skarżyć na cały świat, tylko jedzie swojego maksa i akceptuje, że to nie wystarcza (na razie). Bez jest z tej czwórki najlepszy (psycha+skill) – będą jeszcze z niego ludzie:)

        2. @mateusz91213 Miguel i Alex pokazywali się już przecież w MotoGP z dobrej strony.
          Oliveira wygrał kilka wyścigów w MotoGP w tym jeden pamiętny mokry chyba w Indonezji w 2022 więc patrzyłem z wielkim zdziwieniem jak wczoraj na Sachsenringu jechał jakby pierwszy raz deszcz widział. O co tu chodzi to ja nie wiem.
          Rins w najlepszych latach na Suzuki też miał solidne sezony z wygranymi wyścigami.
          Więc może to kontuzje, może wiek, może jeszcze coś innego.
          Ci od Rossiego to wg mnie wcale nie są słabi jeźdźcy. Nie chce nikomu nic ujmować i pewnie nie są to talenty na miarę największych tego sportu ale oni już coś potrafią.

          1. @ctsd No tak, właśnie pisałem, że stawka jest bardzo dobra, a Rins i Oliveira to bardzo dobrzy zawodnicy, ale po przejściach i na średnim motocyklu.

      3. @ctsd Zgadzam się:) choć obraz zaburza MM93, który jest lata świetlne przed wszystkimi (obecnie). Mam też małe podejrzenie, ale w Ducati widać już efekt Marqueza, kiedy team organicznie ustawia się pod nowego lidera z wynikami i przede wszystkim robi nowe pakiety pod niego. To zdrowe, że stawia się na najlepszego, ale jeśli wymknie się to spod kontroli, powstanie sprzęt „jeżdżalny” tylko przez jednego zawodnika, jak Red Bull z Vestappenem. Mają z nim 4 tytuły? Mają, ale nikt inny nie potrafi tym jeździć;) Myślę jednak, że Gigi jest na to za mądry i nie zepsuje Ducati:)

        1. @madraf Ja też sądzę, że już za dużo przeszli w MotoGP żeby ten całościowo pakiet zepsuć. Cieszy, że słuchają także Pecco, że chcą coś zrobić pod niego, aby się czuł dobrze. Owszem Pecco ma „problem” nazywający się Marquez ale widać po Gigi i Tardozzim, że chcą aby było dobrze dla wszystkich, pytanie tylko czy się da..
          Wiem, że nie na temat ale strasznie jestem ciekawy wyników takiej hipotetycznej ankiety wśród kibiców po sezonie 2024 kogo chcieliby za partnera dla Pecco – czy Marc czy Jorge, bo to jak wygwizdali Marca na Mugello było słabe.

        2. @madraf To do końca nie jest tak, bo ustawienia itd, Marca są totalnie nie dla Bagnai, gdyby je stosował to by się połamał xd, Peco musi mieć motocykl perfekcyjny pod siebie i tor musi być przyczepny.
          Telemetrie Marca podobno bardzo wnikliwie DiGia przegląda i pewnie dużo mu na tym torze pomogła.

    3. @Hubert Bardzo dziwne wnioski wyciągasz. Przesiadka na zupełnie inny motocykl, którym jeździło się w tej samej klasie trochę trwa. Trzeba się oduczyć automatyzmów i nauczyć nowych. To samo z ustawieniami, trzeba się nauczyć inaczej ustawiać motocykl i nie podważać za starymi nawykami. Nie raz trzeb zmienić styl jazdy, aby wykorzystywać inne atuty motocykla i niwelować wady.
      Do tego robienie przesiadki na motocykl, który jest w rozwoju bez leadera na kotem można się wzorować to dodatkowy problem!
      Przy takiej ilości zmiennym Bez poradził sobie wyśmienicie! Nawet MM potrzebował 4 weekendów, na oswojenie się z nową maszyną, która była skończona, a nie „w obudowie”.

      Chwalisz Acostę, ale za co? On się nie rozwija i nie ma powtarzalności. Któryś z zawodnikom mówił że kiedy jedzie się za nim to widać jak Pedro za każdym razem jedzie inną linią. To też świetnie widać kiedy jest wyprzedany przez zawodników taktycznych, a nie emocjonalnych – zawsze go sobie przygotują jak chcą.
      Acosta potrzebuje więcej samojrytyki i pracy nad sobą – dokładnie z tym miał problem w pierwszym sezonie Moto2. To w zupełności może robić na KTMie. Nowy motocykl nie sprawi, że zacznie mądrzej i schludniej jeździć.

      Kompletnie zapominasz o zdrowiu zawodników. Przypominam, że niektóre mięśnie można odbudować tylko jeżdżąc na Moto.
      DiGia na początku sezonu się leczył, kiedy odzyskał zdrowie zaczął odrabiać stratę do Morbidellego i stawać na podium.

      Rins – spotkałem się z opiniami, że jest w złym stanie sprawności.

      Wielu zawodników miało urazy w tym sezonie i one wpływają na jazdę.

      No i najważniejsze. Ponoć Pecco w zeszłym roku miał jakieś 20-parę punktów mniej niż ma? To jedno zwycięstwo zamiast wywrotki.

      To nie jest tak, że wszyscy nagle gorzej jeżdżą. To Marc Marquez wrócił i zabrał ze sobą brata, a inni zawodnicy są na poziomie na jakim byli wcześniej. Ba! Powiedziałbym nawet że jeżdżą lepiej! Bez radzi sobie na Aaprili lepiej niż na Ducati GP23. DiGia radzi sobie lepiej na GP25 niż na 23. Quartararo dużo lepiej. Zarco też. Fermin ma lepszy debiut niż Acosta. Vińales ma więcej dobrych wyścigów. Morbideli mimo wszystko też lepiej niż rok temu, Miller podobnie.

      Bestia gorzej, ale to kwestia motocykla. Binder kontynuuje tendencję spadkową z zeszłego sezonu. Reszta zawodników i tak się nie liczyła.

      Także poprawa marek względem Ducati i reszty zawodników jest! Tylko dwaj bracia zamydlają obraz, więc proponuję spojrzeć na sezon tak jakby ich nie było i wziąć pod uwagę kontuzje oraz pracę nad nowymi moto po przesiadce.

      1. @Witek Jeśli Fermin ma lepszy debiut od Acosty to nie mam więcej pytań. Acosta jako debiutant zostawiał każdego na KTMie. Z kolei Fermin jest najgorszy na Ducati i co najgorsze, nie widzę, aby to z biegiem sezonu się zmieniało. W pewnym momencie z totalnej lipy zaczął częściej uczestniczyć w TOP6. Od Francji nic się nie zmieniło. Nie było przebłysku ani w żadnej sesji Q, ani w deszczu, ani w wyścigu. Startuje z tyłu i maszyny rywali w porównaniu z Ducati po połowie dystansu puchną i tak dojeżdża przed nimi. Oczywiście nie można liczyć na takie debiuty jak MM czy właśnie Pedro co rok, ale AI Ogura na gorszym moto jakoś potrafił błysnąć. Spójrz jak jeździ Pedro. Vinales tam tylko dotrzymuje mu kroku, ale to stary lis i wie jak jeździć. Z kolei czystą prędkością ustępuje. Gdyby nie wywrotki Acosta byłby dużo wyżej, a te są spowodowane tak jakby frustracją – przynajmniej tak to wygląda z punktu kanapowego. Być może gość daje coś ekstra i stąd wywrotki. Spójrz na Bindera. Biedak nie mógł nawet poradzić sobie z Marinin i to po takiej kontuzji.

    4. @Hubert Nie jestem ślepym fanboyem MM93, ale dla mnie to najciekawszy sezon z powodów pozasportowych: chcę w tym sezonie zobaczyć ultradominację Marqueza, żeby historia i rekordy wydarzyły się na naszych oczach. Z powodów wyścigowych… rzeczywiście jest lipa. Poza pokazem mistrzostwa i fachu ze strony MM93, sami musimy sobie szukać „tematów”: czy Alex pokona brata, czy Fabio Q wyciśnie jeszcze więcej z nienajlepszej Yamahy, jak sobie Pecco poradzi sprowadzony do parteru w teamie, co ze stajnią Rossiego, co jeszcze odwali Morbidelii, czy mistrz świata zdobędzie choć jeden punkt i czy będzie miał na czym jeździć za rok. Tematy są, ale to, że ich szukamy mówi wiele o tym sezonie. Ja oglądam dopiero od 3 lat i na razie nic nie równa się do 2023, kiedy Martin przegrał z Pecco w ostatnim wyścigu, KTM-y szalały, VR46 też robiły swoje.

  4. Takie pytanie czy zdarzyło się Wam (podczas upadków na moto), że kombinezon otwiera się tak jak to miało miejsce u Franky`ego? Pierwszy raz takie coś widziałem. Upadek byl fatalny, lecial niczym jakaś kukła wystrzelona z katapulty.

Dodaj komentarz

Back to top button