Home / Moto3 / GP San Marino: Pierwsze zwycięstwo w karierze Bastianiniego

GP San Marino: Pierwsze zwycięstwo w karierze Bastianiniego

Enea Bastianini

Enea Bastianini odniósł pierwsze zwycięstwo w karierze. Niespełna 18-letni Włoch wyprzedził na finiszu Portugalczyka Miguela Oliveirę. Podium dopełnił jego rodak Niccolo Antonelli. Szósty po nakazie oddania pozycji na rzecz innego z reprezentantów gospodarzy, Francesco Bagnai, był Brytyjczyk Danny Kent, dzięki czemu Bastianini przedłużył nadzieje na pierwszy tytuł mistrzowski.

Startujący z pole position Bastianini utrzymał prowadzenie, a tuż za nim jechali Włoch Romano Fenati i dwójka kierowców Akiego Ajo – reprezentant RPA Brad Binder i Portugalczyk Miguel Oliveira. Z tyłu podążali kolejny z lokalnych faworytów Niccolo Antonelli oraz duet Leopard Racing – Brytyjczyk Danny Kent i Hiszpan Efren Vasquez. Czołowa siódemka dość szybko zyskała nieco przewagi nad kolejną grupą, prowadzoną przez rodaka Vasqueza, Isaaca Vinalesa. Zawodnicy wymieniali się pozycjami. Bastianini początkowo prowadził, jednak potem stracił pierwszą pozycję na rzecz Brada Bindera. Później na czele jechał Oliveira, a następnie Fenati. Chwilę na prowadzeniu znajdował się także Antonelli. Na czele nie jechali wyłącznie kierowcy Leopard Racing. Walkę tą wykorzystywała druga grupa, która zaczęła powoli doganiać czołówkę. Jako pierwszy dojechał do nich Francuz Alexis Masbou, który na piętnaście okrążeń przed metą wyprzedził Kenta.

Vasquez po raz pierwszy na czoło stawki wyszedł na czternaście okrążeń przed metą. Szybko skontrował go jednak Oliveira, który do tej pory prowadził najdłużej. W tym momencie mieliśmy grupę sześciu zawodników blisko siebie. Kent wdał się w walkę z grupą pościgową i kiedy powrócił na siódmą lokatę, miał blisko sekundę straty do czołówki. Zaczął jednak szybko odrabiać straty, oddalając się jednocześnie od Vinalesa, który ponownie znajdował się na czele drugiej grupy. Gdy tylko czołówka przestała się wymieniać pozycjami, Hiszpan i jadący za nim zawodnicy zaczęli wyraźnie tracić dystans z każdym kolejnym okrążeniem. Na dziesięć kółek przed metą prowadził Oliveira przed Antonellim, Fenatim, Bastianinim, Vasquezem i Kentem.

Drugi sznur motocyklistów prowadził Włoch Francesco Bagnaia przed rodakiem Lorenzo Dalla Portą, Niemcem Philippem Oettlem, Masbou i Vinalesem. W tym momencie pojawiła się informacja, że Kent musi oddać pozycję na rzecz Bagnai. Realizator tego nie pokazał, ale Brytyjczyk wyprzedził go poza linią toru. Była to dla niego fatalna informacja, gdyż druga grupa traciła już wtedy ponad cztery sekundy. Brytyjczyk szybko zareagował na informację i zwolnił, by oddać lokatę. W ten sposób chciał uniknąć kary i przy tym liczył na swoje tempo, które pozwoliłoby mu odrobić stratę. Okrążenie później niemiecki zespół spotkało kolejne nieszczęście – Vasquez, nie chcąc uderzyć w Antonelliego, zbyt mocno dohamował i doprowadził do uślizgu przedniego koła. Hiszpan wraz z motocyklem wpadł w żwir i choć zdołał wrócić na tor, to zaraz potem zjechał do boksów.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Na osiem okrążeń przed metą o zwycięstwo walczyło pięciu kierowców – Oliveira, Bastianini, Binder, Antonelli i Fenati. Kent próbował odrabiać straty, jednak prezentował bardzo nierówne tempo. Antonelli zdołał wyprzedzić Bindera i jechał na trzeciej lokacie. Druga grupa tymczasem się rozjechała. Bagnaia odjechał od Oettla, jednak nie był w stanie dotrzymać kroku Kentowi. Strata Brytyjczyka do Fenatiego cały czas oscylowała w granicach czterech sekund i był już praktycznie bez szans w walce o kolejne zwycięstwo w sezonie. Nie wiodło się Marii Herrerze. Hiszpanka, która była poza czołową dwudziestką, także wyjeżdżała poza linię toru i otrzymała karę pięciu sekund, która zostanie jej doliczona do końcowego wyniku.

Na trzy okrążenia przed metą Fenati przypuścił skuteczny atak na Bindera. W tym momencie jednak tracił prawie sekundę do Antonelliego, który zamykał czołową trójkę. Ten z kolei zaatakował w zakręcie della Carro Bastianiniego, natomiast na prostej Oliveirę, który popełnił błąd przy zmianie biegów. Do końca pozostało ostatnie okrążenie. Walkę owej trójki wykorzystał Fenati, który do nich dojechał. Binder z kolei musiał już pogodzić się z piątą pozycją, tak jak Kent z szóstą. Na czoło ponownie wyszedł Oliveira, którego naciskał Bastianini. Przed zakrętem jedenastym zrównał się z Portugalczykiem i jako pierwszy złożył się w zacieśniający zakręt. 18-latek nie już oddał pozycji. Do końca jednak czuł oddech na plecach ze strony zawodnika KTM-a, który ostatecznie stracił do niego niecałą jedną dziesiątą sekundy. Podium dopełnił Antonelli, dla którego jest to trzecie podium z rzędu.

Za nim dojechał Fenati i Binder. Na ostatnim okrążenia upadek zaliczyli po kolizji zawodnicy Aspara – Hiszpanie Jorge Martin i Juanfran Guevara. Zwycięstwo Bastianiniego i dopiero szósta lokata Kenta sprawiła, że Włoch odrobił część strat do szóstego dziś Brytyjczyka. Na pięć wyścigów przed końcem nadal traci jednak sporo, bo 55 punktów. Trzeci jest Fenati, który posiada stratę aż 95 oczek. Sto od lidera dzieli Oliveirę, który jednak wyprzedził w klasyfikacji generalnej drugiego z zawodników Leopard Racing Vasqueza. Kolejna runda za dwa tygodnie, na torze Motorland Aragon w hiszpańskim Alcaniz.

Tabela wyników:

1. Enea Bastianini ITA Gresini Racing Team Moto3 (Honda) 39m 43.673s
2. Miguel Oliveira POR Red Bull KTM Ajo (KTM) 39m 43.710s
3. Niccolò Antonelli ITA Ongetta-Rivacold (Honda) 39m 44.018s
4. Romano Fenati ITA SKY Racing Team VR46 (KTM) 39m 44.257s
5. Brad Binder RSA Red Bull KTM Ajo (KTM) 39m 44.310s
6. Danny Kent GBR Leopard Racing (Honda) 39m 51.673s
7. Alexis Masbou FRA SAXOPRINT RTG (Honda) 39m 55.327s
8. Francesco Bagnaia ITA MAPFRE Team MAHINDRA (Mahindra) 39m 55.449s
9. Isaac Viñales SPA RBA Racing Team (KTM) 39m 55.512s
10. Philipp Oettl GER Schedl GP Racing (KTM) 39m 55.646s
11. Lorenzo Dalla Porta ITA Husqvarna Factory Laglisse (Husqvarna) 39m 55.860s
12. Livio Loi BEL RW Racing GP (Honda) 39m 55.887s
13. Andrea Migno ITA SKY Racing Team VR46 (KTM) 39m 56.205s
14. Stefano Manzi ITA San Carlo Team Italia (Mahindra) 40m 2.933s
15. Jorge Martin SPA MAPFRE Team MAHINDRA (Mahindra) 40m 7.969s
16. Hiroki Ono JPN Leopard Racing (Honda) 40m 9.397s
17. Jakub Kornfeil CZE Drive M7 SIC (KTM) 40m 9.491s
18. Darryn Binder RSA Outox Reset Drink Team (Mahindra) 40m 9.821s
19. John Mcphee GBR SAXOPRINT RTG (Honda) 40m 9.901s
20. Gabriel Rodrigo ARG RBA Racing Team (KTM) 40m 10.447s
21. Karel Hanika CZE Red Bull KTM Ajo (KTM) 40m 12.924s
22. Alessandro Tonucci ITA Outox Reset Drink Team (Mahindra) 40m 17.859s
23. Matteo Ferrari ITA San Carlo Team Italia (Mahindra) 40m 19.057s
24. Maria Herrera SPA Husqvarna Factory Laglisse (Husqvarna) 40m 24.992s
25. Ana Carrasco SPA RBA Racing Team (KTM) 40m 39.892s
26. Adrian Gyutai HUN Turvital di Vitali Ordeo (TVR) +1 lap
Juanfran Guevara SPA MAPFRE Team MAHINDRA (Mahindra) DNF
Zulfahmi Khairuddin MAL Drive M7 SIC (KTM) DNF
Tatsuki Suzuki JPN CIP (Mahindra) DNF
Efren Vazquez SPA Leopard Racing (Honda) DNF
Remy Gardner AUS CIP (Mahindra) DNF
Jules Danilo FRA Ongetta-Rivacold (Honda) DNF

Kliknij, aby pominąć reklamę

AUTOR: Mefisto

Zdjęcie profilowe Mefisto

komentarzy 5

  1. Chciałoby się powiedzieć: NARESZCIE!!! I to bez względu na to czy się kibicuje bestii czy nie, chyba każdy czekał na jego zwycięstwo.

    A Kent chce do MotoGP…

  2. Zdjęcie profilowe polerst

    Brawo Bestia :) malowanie fryzury, jak przed laty Valentino Rossi :D
    zastanawia mnie jedno – Quartararo miałby iść do Leoparda? Wypadł z łask Repsola, czy co, że odszedłby z Estrelli Galicii? :D

  3. Zdjęcie profilowe Mefisto

    Też cieszy mnie wygrana Bastianiniego. Kent chyba zaczyna sie gotować albo to jednorazowy wypadek. Może być ciekawie.

  4. Zdjęcie profilowe Marcin4646

    Brawa dla Włochów! Bestia, Antonelli, Fenati w czubie do tego świetne miejsce Bagnaii na Mahindrze! :)

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
52 zapytań w 0,774 sek
Zamknij
Zapraszamy na nasz Fanpage!